dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3412507 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
DWÓR HRABIÓW WODZICKICH W OLEJOWIE

[źródło: "Nasz kresowy dom nad Hukiem, Smolanką i Łopuszanką". Opracowanie zbiorowe pod redakcją Antoniego Worobca. Zielona Góra 2000, nakładem Koła Środowiskowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Zbąszynku]

O istniejącym w Olejowie pałacu hrabiów Wodzickich, tak napisał pan Antoni Worobiec:

"Klasycystyczny pałac, który wg tradycji rodzinnych istniał już w 1830 r., a którego okazałe fragmenty zachowały się do 1950 r. Był murowany z cegły, parterowy, w formie wydłużonego prostokąta, zwrócony frontem ku północy, nakryty czterospadowym dachem. Przy środkowej części budynku występował portyk o czterech szeroko rozstawionych kolumnach dźwigający trójkątny szczyt.

Przed 1914 r. olejowski pałac był wspaniale wyposażony licznymi portretami, kolekcją sztychów, broni, porcelany i obszerną biblioteką. Ozdobą sali balowej był dużych rozmiarów portret zbiorowy, przedstawiający królową Marysieńkę Sobieską: z synami; Jakubem, Aleksandrem i Konstantym na tle portretu króla Jana III (*). Obraz nieznanego mistrza z końca XVIII nawiązywał w swojej treści do znanych w literaturze listów Jana do żony Marii Kazimiery, pisanych w Olejowie wiosną 1682 r. w czasie objazdu dóbr. Po ślubie ostatniego z dziedziców Olejowa, hr. Aleksandra z Marią Brunicką, w 1907 r. obraz przewieziono do Lubienia Wielkiego koło Lwowa. Uratowany cudem z obu wojen światowych znajduje się obecnie w Galerii Wilanowskiej. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności uratowana została przed zniszczeniem w latach 1914-1918 część porcelany z pałacu olejowskiego, srebra i cenne meble, przechowywane w 1939 r. w salonach i bufetach pałacu Wodzickich w Lubieniu Wielkim.

Do czasów I wojny światowej bardzo starannie utrzymywano park krajobrazowy i ogród różany w pobliżu pałacu. Przed domem rozpościerał się kolisty gazon, stylowa brama wjazdowa od strony wschodniej zachowała się do czasów międzywojennych.

Olejów, podobnie jak Trościaniec Wielki, podczas działań frontowych od sierpnia 1914 r. do 1915 r. wielokrotnie przechodził z rąk do rąk walczących mocarstw. Latem 1915 r. pałac spłonął zapalony pociskiem artylerii rosyjskiej, w parku powycinano wiele pomnikowych drzew, spłonęły też zabudowania folwarczne i inne obiekty."

(*) - niestety, tu pomyłka Autora, spowodowana zbieżnością imion w rodzie hr. Wodzickich i dodatkowo tym samym imieniem żony tego drugiego hr. Aleksandra. Obraz Marysieńki Sobieskiej z dziećmi nigdy nie był w dworze olejowskim. Pałac w Lubieniu Wielkim wraz z jego wyposażeniem (czyli również srebrami i porcelaną z herbami Wodzickich) należał do innej linii tego rodu. Właścicielem był hrabia Aleksander Wodzicki, żonaty z hr. Marią z Brunickich (podczas gdy olejowski hrabia Aleksander był żonaty z hr. Marią z Dzieduszyckich). Bardzo dziękujemy Pani mgr Julicie Wawrowskiej za pomoc we dotarciu do źródeł i wyjaśnieniu historii obrazu.



[źródło: Chwalewik Edward: "Zbiory polskie. Archiwa, bibljoteki, gabinety, galerje, muzea i inne zbiory pamiątek w ojczyźnie i na obczyźnie". Tom II, Warszawa 1927]

O Olejowie jest tam zaledwie krótka notka. Według tego źródła w czasie wojny został całkowicie zniszczony pałac z galerią obrazów. Ale oprócz Moskali mieli w tym swój udział i Prusacy, którzy wywieźli ocalałe przedmioty, w tym niektóre stare meble, obrazy i "głośny zbiór trofeów myśliwskich hrabiego Aleksandra Wodzickiego". Wiadomość o tym autor zaczerpnął z książki T. Szydłowskiego "Ruiny Polski", wydanej w roku 1919 w Krakowie. Być może w w/w książce będzie więcej informacji, ale jeszcze nie udało nam się do niej dotrzeć.



[źródło: Józef Białynia Chodecki: "Wspomnienia z lat niedoli i niewoli 1914-1918." Lwów 1919, nakładem autora.]

W czasie I wojny światowej hrabia Aleksander Wodzicki został aresztowany przez Moskali (początek 1915 roku) i wywieziony razem z innymi zakładnikami galicyjskimi do Kijowa, gdzie więziono ich w tzw. "polskim arestnym domu". Miał wtedy 55 lat. Razem z nim wywieziono trzech innych mieszkańców Olejowa: proboszcza rzymskokatolickiego Kajetana Gruszeckiego (34 lata), proboszcza grekokatolickiego Antoniego Sosenkę (53 lata) i poczmistrza i naczelnika gminy Romualda Jelitę Borzemskiego (76 lat). Zakładnikom galicyjskim poświęcimy jeszcze osobny artykuł na naszej stronie internetowej.



DODATEK

[źródło: notatki ze wspomnień Michała Dajczaka, ur. w 1907 roku w Bzowicy, od 1932 roku mieszkańca Olejowa, spisane przez jego wnuka, Remigiusza Paducha, mail paduch@poczta.onet.pl]

Michał Potocki przegrał majątek w karty, w latach 80-tych właścicielem został Wodzicki.
[nieścisłe, ale zostawiam jako ciekawostkę. Kazimierz hr Wodzicki nabył majątek w 1855 od Michała Starzeńskiego. Epizod z wygrywaniem w karty mógł za to mieć coś wspólnego z dobrami załozieckimi i ich przejściem z rąk Potockich w ręce Michała Ronikera w końcu XVIII wieku; być może ta historia była opowiadana w rodzinie Dajczaków pochodzących z Trościańca Wielkiego i dziadek błędnie skojarzył ją z Olejowem - R.P.]

Jesienią 1914 roku dwór wyrabowali żołnierze rosyjscy. Rodziny Wodzickich nie było, ewakuowali się przed nadejściem frontu. W niedzielę rano, stryjeczny brat Michała Dajczaka, idąc na mszę do kościoła w Olejowie, w parku niedaleko dworu znalazł leżącą na ziemi małpę, należącą do Wodzickich. Prawdopodobnie uciekła z zamknięcia w czasie rabunku dworu, ale było wtedy już dość zimno, więc zwierzak pochodzący z ciepłych krajów zaziębił się na wolności. Osłabiona małpa nie stawiała oporu i trafiła do domu Jana Dajczaka w Bzowicy. Tam długo chorowała i przez jakiś czas domownicy myśleli, że nie przeżyje. Była zawijana w materiały i okładana butelkami z gorącą wodą. Jednak jakoś się wylizała z choroby i przez zimę stała się ulubieńcem dzieci. Zaprzyjaźniła się też z małym pieskiem i lubiła go nosić na ręku, jak ludzie noszą niemowlę (sama była niewiele większa od tego pieska). Bardzo lubiła ogryzać kolby kukurydzy. Niestety, kiedy w 1915 roku Austriacy wypędzili Rosjan i do dworu powrócili Wodziccy, małpę trzeba było oddać właścicielom.

Wodziccy mieli duży dwór murowany, piętrowy po Potockich [własc. po Starzeńskich - R.P.]. Fornale mieszkali w czworakach. Do Wodzickiego należał kościół (dokładał na remont).

Syn dziedzica kupował papierosy w sklepie. Dla domu - kupowała służba.

Jeden z synów hrabiego Wodzickiego walczył w obronie Lwowa przed Ukraińcami. Ranili go tam, chyba w kręgosłup, i już został kaleką. Chodził "połamany" i kulał. Był młody i bardzo przystojny, więc wszystkie dziewczęta z Olejowa (w tym moja babcia - przyszła żona dziadka Michała) bardzo go żałowały, że - tu cytat dosłowny - "tak go zmarnowali".

[Prawdopodobnie był to Henryk Wodzicki, ur. w 1902 roku, zm. w latach 70-tych w Anglii, najmłodszy syn hr. Aleksandra Wodzickiego, ostatniego właściciela dóbr olejowskich. Był on częściowo sparaliżowany od rany wojennej w obronie Lwowa, i tu dwie wersje: wg mojego dziadka w wojnie z Ukraińcami (czyli 1918-19), wg dalekiej krewnej Wodzickich z Nowej Zelandii w wojnie z Sowietami (czyli 1920). Nie jestem też pewny, czy to on, czy też inny syn hr. Wodzickiego kupował papierosy w sklepie, obie te informacje mam w zapiskach osobno - R.P.]



Jeśli chodzi o wspomnianą wyżej małpę, mogła to być jakaś pamiątka z wyprawy myśliwskiej braci Wodzickich do Afryki.

Jak podaje "Łowiec" z 16 kwietnia 1910 roku:



Na podstawie innych źródeł wiemy już na pewno, że chodzi tu o olejowskiego hrabiego Aleksandra i jego młodszego brata. Wspomnienia z tej wyprawy opublikowano w wydanej w 1990 r. książce "Tropem lamparta: wybór polskich pamiętników z polowań w Azji i Afryce" którą obecnie poszukujemy.

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że trofea z tej wyprawy (skóry lub nawet wypchane zwierzęta) stały się zapewne ozdobą olejowskiego dworu. Krótko cieszyły oko mieszkańców dworu ich gości, bo wkrótce zostały rozkradzione lub padły ofiarą pożaru w wojennych latach.



Dość ponury obraz otoczenia olejowskiego dworu w ostatnim okresie I wojny światowej zachował się we wspomnieniach Heleny z Dzierżanowskich Adamczewskiej (ur. 1912), której ojciec, Antoni Dzierżanowski (ur. 1871), w latach 1917-1918 był zarządcą majątku w Olejowie. Szubienica, może pozostałość po austriackim sądzie polowym, mogiły w pięknie niegdyś utrzymanym parku dworskim...

[źródło: Mariusz Adamczewski, Jacek Budziszewski, Marcin Poliński, Daniel Wiśniewski: "Piszę do Ciebie...". Marysin 2000. Praca do IV edycji konkursu "Historia Bliska" 1999/2000: Rodzina w wirach historii (XX w.)] Znalezione na stronach: http://uczyc-sie-z-historii.pl/pl/materialy

"W tej miejscowości mieszkaliśmy rok, między latami 1917-18. Wtedy też rozpoczęła się "wegetacja". Tatuś - [Antoni Dzierżanowski - przp. R.P.] zdecydował się na administrowanie majątkiem hr. Wodzickich, którzy nie czuli się pewnie w swoim majątku i gdzieś uciekli."

Od pierwszej chwili Olejów zrobił bardzo ponure wrażenie. Naprzeciw domu, w którym zamieszkali, w parku było kilkanaście świeżych grobów z brzozowymi krzyżami. Przy końcu pałacu, gdzie mieszkał rządca była grobowa alejka. Tam też stała szubienica.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2019