dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3329303 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
[źródło: Marcin Matuszewicz "Diariusz życia mego" tom 2 1758-1764. Warszawa 1986, Państwowy Instytut Wydawniczy]

Tło historyczne:

W roku 1740 Michał Kazimierz Radziwiłł, zwany "Rybeńko", wykupił liczne majątki ziemskie po Sobieskich od wnuczki króla Jana III, Marii Karoliny księżnej de Bouillon (córki królewicza Jakuba Sobieskiego), razem z różnymi pamiątkami i trofeami wojennymi po jej sławnym dziadku, m.in. zdobycznymi tureckimi namiotami. W ten sposób stał się właścicielem także tzw. klucza złoczowskiego. Radziwiłł "Rybeńko" od razu podzielił go na mniejsze klucze - w tym olejowski - które oddawał w zastaw różnym osobom.

Czym był ten zastaw? Właściciel pozwalał zastawiającemu na czasowe posiadanie dóbr, w zamian za wyłożoną od razu sumę pieniędzy. Spisywano przy tym odpowiedni kontrakt. Gdy zbliżał się zapisany w kontrakcie termin wykupienia zastawu, dziedzic lub upoważniona przez niego osoba musiała zwrócić sumę zastawu, inaczej tracił prawo do wykupu (tzw. "okupne") i własność majątku przechodziła na zastawiającego.

Z tego fragmentu pamiętnika wyraźnie widać, że dla starosty brańskiego Starzeńskiego branie w zastaw Olejowa (i innego pobliskiego folwarku, którego nazwy nie podano) było bardzo korzystne. Na pewno z zyskiem zwróciły mu się wszystkie wyłożone sumy. No i pozostawała jeszcze nadzieja, że litewscy magnaci mogą nie mieć pieniędzy na wykup i cały majątek przejdzie na własność rodziny Starzeńskich.

Z innego XVIII-wiecznego źródła, fragmentów pamiętników Michała Starzeńskiego, syna starosty brańskiego Macieja (również udostępnionych na naszej stronie internetowej), możemy poznać dalszy ciąg tej historii. W roku 1778, gdy Galicja była już pod zaborem austriackim, została spisana nowa umowa, tym razem z ówczesnym wojewodą wileńskim, Karolem Radziwiłłem "Panie Kochanku". Do poprzedniej sumy zastawnej starosta brański dołożył 40.000 florenów. Radziwiłłowie nigdy nie zwrócili tej sumy. Około roku 1782 nadarzyła się okazja przejęcia Olejowa na własność. Rozwiedziona żona Karola Radziwiłła "Panie Kochanku", Teresa Karolina Anna z domu Rzewuska, popadła w olbrzymie długi, z powodu kosztów procesu rozwodowego i tuszowania sprawy morderstwa w Podkamieniu, popełnionego na jej rozkaz. Wiele dóbr radziwiłłowskich w Galicji sprzedano na licytacji we Lwowie. Starzeńscy nabyli w ten sposób trzy położone niedaleko od siebie majątki: Olejów, Markopol i Sasów. Od wylicytowanej sumy odjęto im jeszcze zastaw, więc musieli stosunkowo niewiele dopłacić. W ten sposób od około 1782 r. Starzeńscy stali się pełnoprawnymi właścicielami Olejowa.

No i jeden ciekawy szczegół. Ten ród chyba nieszczególnie dbał o świątynię olejowską, choć jego przedstawiciele (i sam starosta brański Maciej) są w niej pochowani. Dopiero ok. 1850, w prawie sto lat po próbach regimentarza Błędowskiego, doszło do utworzenia samodzielnej kapelanii w Olejowie, ze stałym księdzem na miejscu. Przed Michałem Starzeńskim najwyraźniej nikt z jego przodków się o to nie starał.

Ale wróćmy do naszego źródła historycznego - czyli pamiętników Marcina Matuszewicza.

Osoby wzmiankowane w tych fragmentach:
hetman wielki koronny - Jan Klemens Branicki ur. 1689, zm. 1771
starosta brański - Maciej Maurycy Starzeński, ur. 1717, zm. 28 listopada 1787 w Olejowie
książę hetman wielki W. Ks. Lit. (nieboszczyk) - Michał Kazimierz Radziwiłł "Rybeńko" ur. 1702, zm. 1762
książę wojewoda wileński - Karol Stanisław Radziwiłł "Panie Kochanku" or. 1734, zm. 1790.
Błędowski, generał wojsk francuskich - niż bliższego o tym człowieku nie wiemy. Nie wiadomo nawet, jaki miał związek z regimentarzem koronnym Stefanem Błędowskim, wymienianym w innych naszych źródłach (tzn. czy była to ta sama osoba, czy też jakiś jego potomek lub krewny).



/ROK 1762/


(..) Ta bytność moja w Warszawie żadnego mi pożytku nie przyniosła, bo najprzód siła sobie czasu zabrałem na interesie Starzeńskiego, starosty brańskiego, który jeszcze za konsensem nieboszczyka książęcia hetmana wielkiego W. Ks. Lit. wykupił Błędowskiego, generała wojsk francuskich, z klucza olejowskiego należącego do hrabstwa żółkiewskiego. Barzo to dobra lokacja, kilkanaście procentu oprócz wygód corocznie czyniąca, pobudziła starostę brańskiego, aby się starał o dożywocie na ten klucz dla siebie i dla żony swojej. Przeze mnie najprzód zaczął się starać o te dożywocie. Jak sam starosta brański jest niecierpliwego humoru, tak j Bohusz, miecznik wileński, faworyt księcia wojewody wileńskiego, daleko niecierpliwszy. Już książę wojewoda wileński przez respekt hetmana wielkiego koronnego, który mu jedynie dopomógł do otrzymania województwa wileńskiego i u którego starosta brański jest faworytem, deklarował dożywocie Olejowa, ale względem dożywocia na samą starościnę brańską i względem opisania tegoż dożywocia wiele jeszcze zachodziło trudności.

Słowem ja między dwóch dziwaków wpadłszy, przez całe dwa tygodnie bytności mojej w Warszawie tym interesem cale zatrudniony byłem i nic w moich własnych interesach nie czyniłem. Na resztę radziłem staroście brańskiemu, aby prosił hetmana wielkiego koronnego, aby z gotowym napisanym dożywociem sam jechał do księcia wojewody wileńskiego i prosił o podpisanie. Jakoż gdy hetman sam pojechawszy prosił o podpisanie tegoż dożywocia, tedy książę wojewoda wileński zaraz podpisał.

/ROK 1764/


(...) Dano wina, a książę wojewoda zaczął się już dobrze napijać, ja zaś do Starzeńskiego, starosty brańskiego, chorego schroniłem się, który także miał swój osobliwy do księcia wojewody wileńskiego interes. To jest w każdym miejscu i czasie będąc przywiązanym do pomnożenia substancji, starał się u księcia wojewody o konsens do wykupienia Secyginiowskiego szlachcica, w domu Sobieskich zasłużonego, trzymającego w hrabstwie żółkiewskim folwark bliski klucza olejowskiego, już w posesji i dożywociu, jako się wyżej rzekło, starostów brańskich obojga będącego. Suma na tym folwarku zł 20 000. Starosta tedy brański na mnie te staranie i o konsens wykupna, i o dożywocie dla obojga włożył, a gdy mu powiedziałem, że bez pomocy Bernatowicza sekretarza ten interes skutku mieć nie będzie, tedy mu przeze mnie posłał czerw, zł 50 akomodacji. Podjął się tego Bernatowicz i otrzymał wszystkiego u księcia wojewody wileńskiego deklaracją, a chcąc większą starosta brański mieć sumę na Olejowie i na tym folwarku, które w znacznym od sumy swojej procencie trzyma, dodawał sumy księciu wojewodzie wileńskiemu i zaraz doliczał 20 000 zł. Ja, będąc i tak ustawiczną hetmanowi wielkiemu koronnemu usługą sfatygowany, musiałem i prawo na ten folwark zastawne i dożywotnie pisać, i jeszcze jak przyszło do liczenia sumy, wielkie mieć trudności, bo starosta brański chciał monetę już w braku będącą udać*, a Borzęcki, podskarbi księcia wojewody wileńskiego, nie chciał jej przyjmować, ledwo na połowę złotem, a połowę monetą zgodzili się. Tandem i w tej połowie złota starosta brański dziwne trudności czynił, a mnie ustawicznie gryzł. Tandem dodając coraz więcej z niezwyczajną pasją złota, musiał połowę złotem wypłacić.

* chciał wydać monetę o wartości realnej mniejszej od nominalnej
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018