dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3412135 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
[źródło: Ks. Władysław Chotkowski: Historya polityczna dawnych klasztorów panieńskich w Galicyi 1773-1848 na podstawie akt cesarskiej kancelaryi nadwornej. Z zasiłkiem Akademii Umiejętności. Kraków. Księgarnia Gebbthnera i spółki. Drukarnia Uniwers. Jagiell. pod zarządem J. Filipowskiego. 1905.] Zachowano oryginalną pisownię.

Rządy Józefa II zastały w Galicyi cztery domy Sióstr Miłosierdzia. Z tych należały trzy do dyecezyi lwowskiej, t. j. we Lwowie, Mariampolu, Rozdole; jeden do ówczesnej dyecezyi łuckiej, t. j. w Brodach. Majątek trzech pierwszych domów oceniono, w znanej nam już konsygnacyi z r. 1782, jak następuje: Lwów 95.625 fl., Mariampol 19.000 fl., Rozdoł 10.000 fl. Majątek domu w Brodach podano na 3.635 fl. 45 kr. w kraju, a 3.504 fl. za granicą. Razem więc wynosił majątek Sióstr Miłosierdzia w Galicyi 128.260 fl. 45 kr., nie licząc 3.504 fl. majątku w Polsce.

Cztery te domy Sióstr Miłosierdzia, tworzyły osobną prowincyę i miały swoją przełożoną, t. zw. Wizytatorkę we Lwowie. (...)

Póki żył Józef II a hr. Brigido był gubernatorem w Galicyi, doznawały Siostry M. zawsze jeszcze pewnych względów. Inny jednak wiatr powiał za panowania ces. Franciszka i wtedy zaczął niedostatek być stałym gościem w domach Szaretek. Nic też dziwnego, że wbrew dekretom cesarskim, które zakazywało zbierania jałmużny, musiały szukać ratunku u osób miłosiernych i prosić o jałmużnę, a sam rząd uznawał wreszcie to źródło dochodu, jako bardzo pożyteczne. (...)



Dom w Brodach.


Siostry M.[iłosierdzia] w Brodach osiedlone zostały r. 1760 przez Helenę z hr. Zamoyskich Potocką. Dekret cesarski (24 czerwca 1782) pozwalał im nadal istnieć pod tym samym warunkiem, jaki stawiał tenże dekret innym klasztorom panieńskim, t. j. że będą, uczyć dziewczęta języka niemieckiego i w potrzebie przyjmą niemiecką nauczycielkę (1). Wiemy już, że następnego roku objeżdżał Galicyę i rewidował klasztory hofrat v. Margelik, o którego relacyi z podróży (20 paźdź. 1783) jużeśmy kilkakrotnie wspominali. W tej relacyi swojej proponował (§ 35) żeby Siostry M. w Brodach przesiedlić do klasztoru Dominikanów,, a zakonników wydalić z Brodów i przesiedlić do innych klasztorów dominikańskich. Wpominaliśmy też już poprzednio, że w myśl tej propozycyi wydany został dekret cesarski (21 grudnia 1783), wskutek czego klasztor Dominikanów został skasowany, zakonnicy przesiedleni, a Siostry M. przeniesiono do opróżnionego klasztoru. Dom ich chciano sprzedać i starostwo w Brodach ogłosiło dwa razy publiczną licytacyę, ale nikt się nie zgłosił z chęcią kupienia. Starosta przeto wydzierżawił go różnym wojskowym rodzinom, co przynosiło 240 fl. czynszu. Proponował tedy, żeby z tej sumy pokrywać koszta reparacyi domu, a co zbędzie, dawać Siostrom - jako wsparcie. Tymczasem Przełożona Sióstr wniosła prośbę, żeby im nie zabierano własności, bo cesarz kazał im oddać klasztor po Dominikanach, ale przez to samo nie kazał zabierać im własnego ich domu.

Sprawa była niejasna i gubernator hr. Brigido prosił o decyzyę w Wiedniu. W sprawozdaniu swojem wyraził jednak przekonanie, że cesarz nie kazał Siostrom zabierać domu, lecz darował im klasztor po-dominikański, w tym celu, aby im dopomódz do większego rozwoju, a przeto trudno przypuścić, żeby miał na myśli tylko zamianę. Przypuszczając więc, że otrzymały ten klasztor "titulo gratuito", należałoby im zostawić ich własny dom, resp. cały czynsz, który przynosi. Tę opinię swoją uzasadniał jeszcze hr. Brigido tą uwagą, że Siostry M. w Brodach są najgorzej dotowane i dla tego najbardziej potrzebują wsparcia. - Nadworna komisya duchowna była mniej życzliwa Siostrom, wydała więc opinię, że nie znana jest żadna rezolucya cesarska, któraby kazała Siostrom zostawić na własność ich dom, przeto nie można go zabierać funduszowi religijnemu, którego się stał własnością przez to samo, że Siostry otrzymały inne pomieszczenie. Natomiast nadworna kancelarya czesko-austryacka przychyliła się do opinii gubernatora i stawiła wniosek, żeby Szaretkom zostawić ich dom, skoro i tak przynosi tylko 240 fl. dochodu funduszowi relig. Józef II zgodził się na to i Siostry M. zatrzymały swój dom na własność i użytek (2).

Pozostawienie Siostrom tego domu było zresztą potrzebne dla tego, że w nim miała być urządzona szkoła normalna żeńska, której ze szpitalem łączyć nie było wolno - jak to już wiemy z poprzedniego. Ponieważ jednak Siostry M. nie miały chwilowo dostatecznej liczby osób, potrzebnych do nauczania, przeto wydzierżawiły dom swój. Umieszczono tam nadto starostwo (Kreisamt), za 100 fl. czynszu. Zresztą klasztor po-dominikański musiał być przebudowany na szpital, ale ponieważ Siostry miały jeszcze oprócz szpitala Dom sierót, więc trzeba było kościół po-dominikański przebudować tak, żeby z niego urządzić szpital, a w klasztorze umieścić sieroty. Ta adaptacya miała kosztować 3.780 fl. 54 kr. wedle kosztorysu, sporządzonego przez powiatowego inżyniera. Jednakże w Wiedniu zredukowała nadworna dyrekcya budownicza ten kosztorys na 2.644 fl. 83/4 kr., w ten sposób, że wewnętrzne ściany kazała postawić bez fundamentów i dać o jedne stopę cieńsze, niż inżynier proponował (3).

W ten sposób przemieniony został kościół na szpital, a w klasztorze pomieściły się Siostry ze sierotami. Ale każdy rozumie, że powiększenie szpitala i domu, pociągało za sobą powiększenie potrzeb i wydatków, na które nie mogły starczyć skromne zasoby, jakiemi dotychczas Siostry rozporządzały. Miały bowiem tylko 1.500 fl. rocznego dochodu. Zdaje się więc, że Przełożona udała się z prośbą do tronu, bo Józef II wydał następnego roku (5 maja 1784) odrębne pismo, w którem oświadczył, że nie można poprzestać na oddaniu Siostrom klasztoru po-dominikańskiego, ale że trzeba dla nich obmyśleć utrzymanie z jakiegobądź funduszu, bo za 1.500 fl. dochodu nie mogą utrzymać siebie, chorych i sieroty.

Wskutek tego rozkazu polecił hr. Brigido urzędowi powiatowemu w Brodach, żeby sporządził dokładny wykaz dochodów i wydatków Sióstr M. Komisarz powiatowy przybrał sobie do tej czynności fizyka powiatowego i chirurga a przy ich pomocy wykazał, że Siostry miały dochodu rocznego 1.609 fl. 16 kr., natomiast rozchodu 3.137 fl. 30 kr., tak że roczny niedobór wynosił 1.528 fl. 24 kr. (4)

Powiedzieliśmy na wstępie, że majątek Sióstr M. w Brodach obliczono na 3.655 fl. w Galicyi, a 3.504 w Polsce. W wykazie dochodów podał komisarz powiatowy dwojakie procenta, t.j. 162 fl. 30 kr., pobierane od kapitałów przez Siostry, a 222 fl. 12 3/4 kr. płacone przez kasy państwowe (k. k. Universal Staatskassen). Domyślać się więc można, że zabrany został kapitał Siostrom i umieszczony w kasie rządowej resp. w obligacyach państwowych, od których płacono tylko po 3 1/2%. Oprócz tego płacono Siostrom 500 fl. rocznej subwencyi, bo tak nakazywał dekret Józefa II z grudnia 1783.

Hr. Brigido uznał obliczenie urzędu powiatowego za zgodne ze stanem rzeczy i proponował, żeby Siostrom w Brodach dawano rocznie 1.500 fl. subwencyi, tak samo jak to już poprzednio (3 kwietnia t. r.) był proponował dla Sióstr w Zamościu. Nadto przedstawił, że na urządzenie szpitala potrzeba będzie dać Siostrom w Brodach 1.706 fl. 18 kr. jednorazowego wsparcia, a to dla tego, że cesarz sam nakazał, żeby wydatki na pierwsze urządzenie szpitala, pokryte były z kasy rządowej.

Pan gubernator nie przeczuwał jednak, że jego propozycya spotka się z odmową i że cesarz niespodziewanie zmieni dobre chęci.

Nadworna izba obrachunkowa wzięła bowiem tę sprawę pod rozwagę i pokierowała nią całkiem inaczej. Referent Waingarten urządził to bardzo zręcznie. W protokule z d. 25 października t. r., zawierającym różne sprawy zakonne, zamieścił pod nr. 15 kwestyę dotacyi Sióstr M. w Brodach i przedstawił, że wprawdzie wydatek 1.706 fl. 18 kr. na urządzenie szpitala musi być zapłacony, skoro Naj. pan tak chciał, ale że można go okroić przez różne oszczędności. Tak n. p. niepotrzebna jest w szpitalu szafa na medykamenta, niepotrzebne zasłony przy łóżkach, bo nawet w Wiedniu ich nie ma po szpitalach. Możnaby też utrzymanie chorych taniej obliczyć, bo w Brodach, jako handlowem mieście, można wszystkiego tanio nabyć. Zresztą jeśliby się miało Siostrom dawać subwencyę, to w żadnym razie nie może tego wydatku ponosić fundusz religijny, tylko chyba możnaby dać z majątku, zabranego bractwom w Galicyi, bo ten właśnie jest przeznaczony na pielęgnowanie chorych. Ponieważ jednak ten majątek jeszcze nie jest zlikwidowany, więc należałoby wezwać gubernium galicyjskie, żeby już raz przecie tą sprawą się zajęło. Najstosowniej byłoby jednak, żeby miasto Brody, które przecie ma najwięcej korzyści z Zakładu Sióstr Mił., dawało im stosowną subwencyę z funduszów miejskich.

Józefowi II podobała się ta myśl i hr. Brigido otrzymał polecenie, żeby traktował z magistratem w Brodach o subwencyę, a co nie starczy, dołożył z majątku bractw galicyjskich (5).

Minęło jednak lat jedenaście, nim miasto Brody zdecydowało się dawać subwencyę Siostrom M. - jak to później zobaczymy; sprawa majątku zabranego bractwom wlokła się jeszcze dłużej, a tymczasem Siostry nic nie dostały. W domiar złego nawiedził, po trzech latach, pożar miasto (20 października 1790), przy którym spalił się ich klasztor, tak doszczętnie, że Siostry postały bez dachu z chorymi i sierotami. Hr. Brigido, otrzymawszy doniesienie od Przełożonej, zażądał sprawozdania od urzędu powiatowego (który był przeniesiony do Złoczowa) i polecił mu (5 listopada t. r.) żeby budynki pokrył tymczasowo dachem i wewnętrzne adaptacye najniezbędniejsze porobił bez zwłoki. Sam zaś wyznaczył Siostrom 500 fl. wsparcia z funduszu relig., żeby je poratować w gwałtownej biedzie. Na koszta najniezbędniejszych reparacyi wyasygnował 3.600 fl. Wszelako na całkowite odbudowanie klasztoru potrzeba było 5.526 fl. Należało jednak prosić o zatwierdzenie tych wydatków, ale hr. Brigido miał nadzieję, że kancelarya nadworna to uczyni, przez wzgląd na zasługi i ofiarność Sióstr. Referent gubernialny Bratkowski nie szczędził im też pochwał. - Ustęp ten ze sprawozdania podajemy dosłownie w przypisku. - Nie było też innej drogi i najwyższa izba obrachunkowa, oraz komisya duchowna musiały się zgodzić na ten wydatek, i cesarz Leopold go też zatwierdził (6).

Odbudowano więc klasztor po-dominikański Siostrom M., ale z niedostatkiem musiały walczyć nadal. Przypomniały sobie wreszcie dobrą radę, daną im przed 13 laty i r. 1799 udały się do magistratu w Brodach z prośbą, żeby im kasa miejska dawała rocznego wsparcia 800 fl. Z podania tego dowiadujemy się, że zawsze miały dochodów około 1.603 fl. a natomiast rozchodu 3.043 fl. - przeto ani chorych, ani siebie i sierót wyżywić nie mogły. Widocznie niedobór pokrywała użebrana jałmużna. Mogły się zaś Siostry odwoływać do wspaniałomyślności magistratu, skoro miasto najwięcej z ich ofiarności i poświęcenia korzystało, a dochody miało tak znaczne, że przewyższały coroczne potrzeby.

Podania jednak nie przesłały Siostry wprost do magistratu, lecz na ręce urzędu powiatowego w Złoczowie, który ją posłał do magistratu w Brodach, z tem żądaniem, żeby się Wydział w tej sprawie oświadczył. Jednakże Wydział zadecydował, że niema funduszów na takie wsparcia. Natomiast magistrat uwzględniał przykre położenie i pożyteczność Sióstr, i gotów był dać czwartą część tego, o co prosiły, t. j. 200 fl. - ale stawiał żądanie, żeby Siostry oddaliły siedm dziewcząt, po imieniu i nazwisku wymienionych - dla tego, że dorosłe i mogłyby iść w służbę, a w miejsce ich żeby Siostry przyjęły siedm sierót małych. - Ten warunek wydawał się staroście złoczowskiemu słusznym, ale ze swej strony żądał, żeby magistrat dawał przynajmniej 400 fl. rocznego wsparcia, tem więcej, że w ostatnich czasach kasa miejska miała tak wielkie dochody, że robiła oszczędności, które przynosiły 2.037 fl. procentów.

Sprawa ta oparła się o gubernium lwowskie i tutaj obliczyła prowincyonalna izba obrachunkowa, że Brody mają w ostatnich trzech latach corocznie 6.436 fl. przewyżki w dochodach, tak że kasa oszczędziła 19.308 fl. - przeto może dać Siostrom 400 fl. wsparcia. Nadworna kancelarya galicyjska przedłożyła też cesarzowi wniosek, żeby miasto dawało rocznie 400 fl. wsparcia, ale żeby równocześnie Siostry M. otrzymały wskazówkę, iż nie powinny trzymać u siebie dziewcząt starszych nad lat piętnaście. Cesarz Franciszek dopisał "placet" - i taki dekret otrzymało ówczesne wschodnio-galicyjskie gubernium (7).

W Brodach było wówczas chrześcijan zaledwie 800 do 900 dusz, reszta zaś ludności składała się ze samych żydów, którzy o swoich chorych i sieroty mieli pieczę i pewnie do Sióstr ich nie oddawali: nic więc dziwnego, że Wydział odmawiał wsparcia. Jednakże referent ówczesnej nadwornej galicyjskiej kancelaryi Erggelet wychodził z tego założenia, że miasto musiałoby i tak troszczyć się o chrześcijańskich chorych i sieroty, a nawet wybudować dla nich szpital; mając więc Siostry, uwolnione jest od kłopotu. - W każdym razie było wygodniej zwalać ciężar na miasto, żeby kasa rządowa nic nie płaciła.

W roku następnym (1801) toczyła się bowiem sprawa subwencyi dla Sióstr w pięciu domach galicyjskich, a mianowicie w Brodach i Mariampolu, ale wtedy stanowczo oświadczył się referent Erggelet przeciwko daniu subwencyi. - Do sprawy tej wrócimy nieco później.

Widocznie też pobyt w żydowskiem mieście Brodach musiał być przykry Siostrom, bo przeniosły się do Załoziec. Ponieważ ich dom, który pierwotnie zamieszkiwały, był ich niezaprzeczoną własnością, więc sprzedały go i kupiły za te pieniądze Trościaniec wielki z Zarębami w. (8). Rząd oddał im na szpital i dom sierót w Załoźcach klasztor po zniesionych tamże Augustyanach.

Augustyanie w Załoźcach zniesieni zostali dekretem z d. 14 kwietnia 1787 i w klasztorze zostawiono jednego z czterech OO. Augustyanów, nazwiskiem Schneider, jako wikaryusza, dla tego, że w miejsce klasztoru zniesionego, musiała być utworzona w Załoźcach parafia. Nadto umieszczono tam urząd podatkowy. Resztę budynków kazano sprzedać, ale kupiec się nie trafiał i dla tego odstąpiono je Siostrom M.

Augustyanie posiadali folwark (Mayerhof), który wydzierżawiono niejakiemu Antoniemu Pokornemu za bardzo niską cenę 154 fl. rocznie, dla tego, że komisya znosząca (Aufhebungs-Commission) pomyliła się w obliczeniu wartości. A ponieważ kontrakt dzierżawny kończył się r. 1790, więc wtedy kazano folwark ten sprzedać na licytacyi (9). Prawdopodobnie więc sprzedano go, po jedenastu latach, Siostrom M.

Subwencyę rządową 500 fl., przyznaną (r. 1783) przez Józefa II pobierały jeszcze r. 1838, ale tylko w t. zw. "Einlösscheinen", dla tego, że wedle obliczeń fiskalnych miały wtedy przewyżkę w dochodach (10), widocznie więc było ich położenie w Załoźcach lepsze, niż pierwej w Brodach.




Przypisy oryginalne:

(1) Acta cit. Faso. 653. Konwol. 6. Sign. 212 ex Junio 782. G. S. über Vortrag vom 13 Juni 1782. Dekret a. d. galiz. Gubern. vom 24 Juni 1782. Die Soeurs de la Charité in Brody sollen beibehalten werden etc.

(2) Arch. cit. Fasc. 653. Konwol. 7. Sign. 575 ex Decembri 784 G.S. - Bericht des galiz. Landesgubern. Lemberg 14 Octobris 784 Brigido. Jos. O'Donel Refer. - Protokoll-Auszug der geistlichen Hofkommission Wien 14 November 784. - Allerunterth. Vortrag der ver. Böhm-Oesterr. Hofkanzley Wien 25 November 784. Kollowrat, Chotek. In Margine: "Ich beangenehme das Einrathen der Kanzley. Joseph mpp. - Zur Sitzung 21 Decembris 784. Refer. Hofr. v. Fritz. - An das galiz. Gubern. Wien 21 Decembr. 1784. Fritz.

(3) Arch. cit. Faso. 653. Konwol. 8. Sign. 622 ex Januario 786. G. S. - Bericht galiz. Landesguber. Lemberg 30 Juni 785. Z. 16.462. Ugarte, O'Do-nel Refer. - Buchhalterey-Bericht Wien 30 August 785. - Extractus Protocolli der k. k. allgem. Hof-Baudirektion. dtto 9 Septembris 785.-Allerunterth. Vortrag ver. Boehm. Oesterr. Hofkanzley, Hofkammer u. Banko-Deputation Wien 12 Janner 1786. Kollowrat, Chotek. - In Margine: "Ich begenehmige das Einrathen der vereinnigten Hofkanzley. Joseph mpp. - Zur Sitzung 3 Februar 786 Frhr. v. Margelik. Dekret a. d. galiz. Gubern. Wien 23 Janner 786.

(4) Arch. cit. Fasc. 653. Sign. 607 ex Octobri 787. Geistl. - Berich des Broder Kreisamtes. Brody 4 Juni 787. In Ermangelung des Kreishautmannes, Kreiskommissar Frhr. v. Krissentrug.
Dochody: dzierżawa domu 566 fl. 30 kr.; czynsz płacony przez kasę powiatową 100 fl.; procenta od kapitałów 162 fl. 30 kr.; procenta, płacone od papierów państwowych 222 fl. 12 s/4 kr.; jałmużna roczna 25 fl.; dodatek z kasy powiatowej 500 fl.; użytek z ogrodu 3 fl. Razem 1.609 fl. 16 kr.
Rozchody: utrzymanie 20 chorych, licząc po 60 fl., rocznie 1.200 fl.; utrzymanie 20 sierót, rocznie 730 fl.; utrzymanie 7 Sióstr 875 fl.; dwóch dozorczyń przy chorych 182 fl. 30 kr.; sarta tecta 150 fl. Razem 3.137 fl. 30 kr.

(5) Arch cit. Fasc. 653. Konwol. 9. Sign. 607 ex Octobri 787 Geistl. - Bericht galiz. Landesguber. Lemberg 15 Juli 1787. Brigido, Margelik, O'Donel. - Bericht k. k. Stiftungs- und Städtischen Hofbuchhalterey Wien 21 September 787. Zur Sitzung 6 Octobris 787. Refer. Waingarten.- An das galiz. Gubern. 27 Octobris 187.

(6) Arch. cit. Fasc. 653. Konwol. 10. Sign. 379 ex Novembri 1791. G. Abth. Note a. d. böhmische Hofkanzley dto 12 November 791. - Konwol 11. Sign. 349 ex Decembri 791. G. Abth. - Bericht d. galiz. Landesgubern. Lemberg 9 Juny 1791. In Abwesenheit des Landeskommissars, Gallenberg, Leo Bratkowski Refer. "Der Eifer, mit welchem die Stiftung der Soeurs de la Charite auf die reine Menschenliebe gegröndet, die unentgetliche Krankenpflege, die Erziehung der Waisenkinder, reinlich, sparsam auch mit Abbruch ihrer eigenen Unterhaltung besorgt, in Anbetracht wessen weiland Seine Maiestät alle auf dem Lande vorfindigen Stiftungen der S. d. l. Charite mit einer jährlichen Zulage von 500 fl. begnadigt hat..." - Hofbuchhalterey Bericht Wien 24 August 791. - Protokollsauszug der k. k. Hofkammer, Minister. Banko-Deputation und Komerz-Hofstelle vom 29 September 1791. - Allerunterth. Vortrag der treugeh. geistlichen und Stiftungs-Hofkommisssion. Wien 18 October 1791. - In Margine: "Ich genehmige das Einrathen der geistl. u. Stiftungs-Hofkommission Leopod mpp. - Zur Sitzung vom 8 November 791. - An das galiz. Gubern. Wien 3 December 791.

(7) Arch. cit. Fasc. 653. Konwol. 12. Sign. 148 ex Aprili 800. G. S. r12; Allerunterth. Vortrag der treugeh. galizischen Hofkanzley. Wien 23 Jan-ner 1800. Hofkanzler Graf v. Mailath. Hofviecekanzler Graf v. Woyna, v. Erggelet Refer. - In Margine: Placet. Franz mpp. - Zur Sitzung 10 April 1800. Erggelet. An das Ostgalizische Gubernium. Wien 10 April 1800.

(8) Encyklop. Kość. 1. c., str. 382. Autor nazywa tę wieś Trościanice.

(9) Arch. cit. Acta 102. Generalia F. Konwol. 17. Sign. 285 ex Aprili 787. Dekret a. d. galiz. Gubern. Wien 14 April 1787. - Konwol. 17. Sign. 134 ex Junio 1790. Dekret a. d. galiz. Gubern. Wien 8 Junł 790. - Konwol. 16. Sign. 54 ex Decembri 1789. - Do sprawy zniesienia Augustyanów w Załoźcach wrócimy na swojem miejscu.

(10) Arch. cit. Fasc. 655. Konwol. 9. (nr. 61). Sign. VI. 234. September 838. Bericht des galiz. Landesgubern. Lemberg 19 May 838. Nr. 30260 Kurrens. 12 Stücke.




 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2019