dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1272
Zdjęć w galerii:1621

Artykuły z naszej strony
były czytane
2918793 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
(Uaktualnione lipec 2012)


Serdeczne podziękowania otrzymuje ks. dr Robert Romuald Kufel, Dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze,
pl. Powstańców Wielkopolskich 2A

Dziękujemy także Krystianowi, administratorowi strony internetowej o Podkamieniu http://www.podkamien.pl
za namiary na jedno z naszych źródeł.



Siostry Miłosierdzia z Załoziec


Schematyzmy kleru i duchowieństwa archidiecezji lwowskiej są bardzo ciekawym źródłem. Te z okresu c.k. Austrii zawierają mnóstwo szczegółowych informacji. W przypadku załozieckiego domu Sióstr Miłosierdzia są tam np. dokładnie wypisane wszystkie Siostry pracujące w danym roku w Załoźcach, z podaniem daty urodzenia i daty złożenia ślubów zakonnych. Schematyzmy przedwojenne nie były niestety aż tak dokładne, ale i tak bardzo się przydały.

Gdyby ktoś mógł nam w tym pomóc - bardzo prosimy. Może np. ktoś z Czytających ma możliwość spytania o takie schematyzmy w bibliotekach Kurii Biskupiej w swoim mieście? Zależy nam zwłaszcza na schematyzmach z lat przedwojennych.

Trochę danych z XIX wieku (nazwisko ówczesnej przełożonej, liczba sióstr) dostarczyły nam też c.k. galicyjskie schematyzmy 1859-1869. Tu niestety kolejne wydania będą już nieprzydatne, bo od roku 1870 zaprzestano podawania tych informacji.

Ponieważ schematyzmy opisywały stan z poprzedniego roku (np. schematyzm z roku 1905 - opisuje stan z roku 1904 itd.), przy zapisywaniu znanych lat pracy podawaliśmy stan faktyczny (data o rok starsza od daty wydania schematyzmu).

źródła:
1) Provinzial Handbuch der Königreiche Galizien und Lodomerien für das Jahr 1851. Lemberg, aus der k. k. galizischen Aerarial Druckerei.
2) Handbuch des Lemberger Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1859. Lemberg, aus der k. k. galiz. Aerarial-Staats-Druckerei.
3) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1861. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial-Staats-Druckerei.
4) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1862. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial - Staats - Druckerei.
5) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1863. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial - Staats - Druckerei.
6) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1864. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial - Staats - Druckerei.
7) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1865. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial - Staats - Druckerei.
8) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1866. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial-Staats-Druckerei.
9) Handbuch des Statthalterei-Gebietes in Galizien für das Jahr 1868. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial-Staats-Druckerei.
10) Galizisches Provinzial-Handbuch für das Jahr 1869. Lemberg. Aus der k. k. galiz. Aerarial-Staats-Druckerei.
11) Catalogus universi venerabilis cleri saecularis et regularis Archidioecesis Leopoliensis rit. lat. pro Anno Domini MCMV. Exhibetur status Archidioecesis ad diem 1. Januarii 1905, quo schematismus typo mandatus extitit. Leopoli. Impressum in typographia catholica Josephi Chęciński. 1905.
12) Schematyzm Kościoła Rzymsko-Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej z Mapą Diecezji i dodatkiem Spisu Polskich Parafji i Polskiego Duchowieństwa w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Opracował Zygmunt Adam Czernicki. Wydanie pierwsze (Stan z 1 stycznia 1925 r.). Kraków. Wydaniem i Nakładem Polskiego Instytutu Wydawniczego Z. A. Czernickiego Kraków.
13) Schematismus Archidioecesis Leopolinsis Ritus Latini. MCMXXXVIII. Leopoli. Sumptibus Curiae Metropolitanae Ritus Latini. 1938
14) Schematismus Archidioecesis Leopoliensis ritus latini. MCMXXIX. Leopoli. Sumptibus Curiae Metropolitanae Ritus Latini 1939


1822-1842 (z ksiąg kościelnych parafii rzymskokatolickiej w Załoźcach i tzw. metryk franciszkańskich))

W latach 1821-1842 Przełożoną Domu Załozieckiego Sióstr Miłosierdzia była Karolina Kuleszanka. Urodzona około 1786 roku, zmarła w 1842 roku. W załozieckich księgach kościelnych przekręcano jej nazwisko - jako Koluszanka i Kuliszanka. Dysponujemy jednak jej własnoręcznym podpisem na starym dokumencie.

Pierwsza wzmianka o niej w naszych kopiach starych dokumentów pochodzi z roku 1819. Nie wiemy, czy była już wtedy Przełożoną Domu Załozieckiego - w księdze kościelnej jest zapisana tylko jako Siostra Miłosierdzia ("Soror Charitatis"). 5 września 1819 była matką chrzestną dla Rozalii Sienickiej, córki trościanieckiego ekonoma Stefana Sienickiego i Agaty z domu Rehan. Ojcem chrzestnym dziewczynki był Karol Bibra, dyrektor fabryki. Nazwiska księdza udzielającego chrztu nie wpisano.

Kolejna wzmianka pochodzi z 10 grudnia 1822 roku. Jest to jej własnoręczny podpis na dokumencie. W rok po sporządzeniu tzw. metryk franciszkańskich (franciszkańskiego katastru) dla wioski Trościaniec Wielki, stu dziewięciu mieszkańców złożyło reklamację wyliczonych korzyści z gruntu (i tym samym podatków od nich dla austriackiego państwa). Ostatni z dokumentów, z liczbą porządkową 109, dotyczył gruntów należących do Sióstr Miłosierdzia.

Podpis Przełożonej Domu Załozieckiego Karoliny Kuleszanki
na dokumencie z 1822 roku.


Trościaniec 1822
(kliknij żeby obejrzeć)


16 lipca 1834 siostra Karolina Kuleszanka, przełożona Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach ("praeposita sororum Charitis") była matką chrzestnią dla Henryki Marii Soleckiej, córki trościanieckiego ekonoma Andrzeja Soleckiego i Agnieszki z domu Ładunik. Ojcem chrzestnym dziewczynki był załoziecki proboszcz - ksiądz Maciej Andrzejowski. Chrztu udzielał ks. Emanuel Swoboda, wikariusz rzymsko-katolicki w Załoźcach.

Ostatni zapis o niej pochodzi z księgi zgonów. Domina Karolina Kuleszanka, praeposita SS Charitatis, zmarła 1 kwietnia 1842 r. w Trościańcu Wielkim, pod numerem domu 1, czyli na folwarku Sióstr Miłosierdzia. Miała wtedy 56 lat. Została pochowana 3 kwietnia 1842, prawdopodobnie na cmentarzu parafialnym w Załoźcach. Na miejsce ostatniego spoczynku odprowadzał ją ówczesny załoziecki proboszcz, ksiądz Maciej Andrzejowski

1852 (z ksiąg kościelnych parafii rzymskokatolickiej w Załoźcach)

13 kwietnia 1852 siostra Rozalia Zielińska, przełożona instytutu Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach ("Superiorissa instituti sororum charitatis") była matką chrzestną dla Ignacji Karoliny Żukowskiej, córki trościanieckiego ekonoma Michała Żukowskiego i Franciszki z domu Błazowskiej. Ojcem chrzestnym dziewczynki był załoziecki proboszcz - ksiądz Wincenty a Paulo Zieliński. Chrztu udzielał ks. Andrzej Zieliński, wikariusz rzymsko-katolicki w Załoźcach.

1858-1864 (z c.k. schematyzmów galicyjskich)

Zakład dla chorych i sierot w klasztorze Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach, okręg Złoczów
Cel: pielęgnowanie i leczenie chorych, 20 łóżek tudzież utrzymywanie i wychowywanie osieroconych dziewcząt.

Przełożona Rozalia Zielińska z 6 siostrami.

1866-1868 (z c.k. schematyzmów galicyjskich)

Przełożona Rozalia Zielińska z 5 siostrami.

reszta informacji jak wyżej dla lat 1858-1864

1872-1875 (z ksiąg kościelnych parafii rzymskokatolickiej w Załoźcach)

W latach 1872-1875 kapelanem Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach był ksiądz Tomasz Lubowicki
Pomagał również księżom z parafii. W wymienionych latach ochrzcił troje dzieci z Trościańca Wielkiego i troje z Milna oraz asystował przy jednym pogrzebie dziecka z Trościańca

1888 (z ksiąg kościelnych parafii rzymskokatolickiej w Załoźcach)

Siostra Miłosierdzia Maria Sobesto zmarła 4 lipca 1888 w Załoźcach, w wieku 29 lat

1904 (ze schematyzmu duchowieństwa rzymskokatolickiego)

Początkowo istniejący w Brodach dom Sióstr Miłosierdzia, ufundowany w roku 1780 przez Helenę Potocką, po pożarze zabudowań został w roku 1801 przeniesiony do Załoziec. Siostry zajmują się pielęgnacją chorych i wychowywaniem sierot.

W domu Sióstr Miłosierdzia występuje kaplica, konsekrowana w roku 1869, w której codziennie odprawiane są msze święte.

W roku 1904 w Załoźcach pracowało dziesięć Sióstr Miłosierdzia:
1. Wiktoria Szafrańska, Przełożona, ur. 1837, śluby zakonne w 1854 r.
2. Cecylia Gierlińska, ur. 1841, śluby zakonne w 1861 r.
3. Anna Józefowska, ur. 1857, śluby zakonne w 1878 r.
4. Paulina Palat, ur. 1852, śluby zakonne w 1879 r.
5. Wiktoria Marek, ur. 1870, śluby zakonne w 1890 r.
6. Jadwiga Koppens, ur. 1873, śluby zakonne w 1893 r.
7. Helena Ćwietkowicz, ur. 1839, śluby zakonne w 1867 r.
8. Maria Zieniewicz, ur. 1878, śluby zakonne w 1896 r.
9. Klara Linowska, ur. 1875, śluby zakonne w 1896 r.
10. Rozalia Mańdziak, ur. 1873, śluby zakonne w 1898 r.

Kapelanem był ksiądz Stanisław Matraś pochodzący z diecezji lubelskiej, ur. 1836, święcenia kapłańskie 1860. Jego osobie poświęciliśmy osobny artykuł na naszej stronie internetowej


ksiądz Stanisław Matraś
ksiądz kapelan Stanisław Matraś


1924
Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach.

Przełożona Karolina Leszczyńska i 4 siostry

Karolina Leszczyńska ur. 1883, śluby zakonne 1901. W roku 1904 była w zgromadzeniu w Husiatynie, a w roku 1937 była już przełożoną we Lwowie, w szpitalu dla ubogich Św. Wincentego a Paulo przy ul. Tatyńskiej 1

Rezydentem był ksiądz Sylwester Januszkiewicz, emerytowany kapelan Sióstr Miłosierdzia, ur. 1855, święcenia kapłańskie 1881.

1937
Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach.
Praca: edukacja sierot (wraz z filią w Trościańcu Wielkim) i schronisko.

Przełożona: Zofia Przetocka - 5 sióstr
(przy czym niejasne jest, jak ten zapis odczytywać: czy przełożona plus 5 sióstr, czy też: razem 5 sióstr, wliczając siostrę przełożoną?)

siostra Zofia Przetocka
Matka Przełożona Zofia Przetocka


Kapelan: ksiądz Leon Ornatowski, urodzony w r. 1890, święcenia kapłańskie w r. 1915.
Wcześniej, w 1924 r. był wikariuszem ekspozytem w Uhryńkowcach, dekanat jazłowiecki.

ksiądz Leon Ornatowski
ksiądz kapelan Leon Ornatowski


1938

Przełożona: Zofia Przetocka - 6 sióstr

reszta informacji jak wyżej dla roku 1937



źródła:
Schematismus universi venerabilis cleri Archidioeceseos Metropolitanae graeco catholicae Leopoliensis pro Anno Domini 1832. Leopoli. Impressum in typographia Petri Piller.
Шематизмъ всего клира греко-католицкои митополичои архіепархіи львовскои на рокъ 1910. Рочникъ 66. Лвов. Накладомъ архіепархіяльного клира. 1910.


Ciekawostką historyczną jest, że przez nabycie trościanieckiego folwarku siostry przejęły też obowiązki patronatu nad miejscową cerkwią. I w ten sposób rzymsko-katolickie Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia z Załoziec było patronem grecko-katolickiej parafii pod wezwaniem Świętej Paraskewii w Trościańcu Wielkim. Ten patronat (i zapewne związane z nim obowiązki, zapisane w donacjach poprzednich właścicieli) trwały co najmniej do wybuchu I wojny światowej. O okresie międzywojennym nie mamy na razie żadnych informacji.



Przy zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach istniała szkoła żeńska. Odnotowują ją c.k. schematyzmy galicyjskie od roku 1806. Pełną listę wykorzystanych źródeł zamieściliśmy przy naszym artykule o załozieckich nauczycielach z czasów austriackich

Czy wszystkie te nauczycielki były zakonnicami - nie wiemy. Jedynie w schematyzmach z lat 1853 i 1854 są wyraźnie wymienione jako Siostry Miłosierdzia nauczycielki Tekla Dementowicz i Maria Aschenbrenner. Z drugiej strony jednak przy nauczycielce Jadwidze Koppens nie zostało to odnotowane, a była ona na pewno zakonnicą (vide wypis ze schematyzmu duchowieństwa rzymsko-katolickiego na rok 1905 w pierwszej części tego artykułu). Być może kolejne schematyzmy duchowieństwa - gdy do nich dotrzemy - pozwolą nam uzupełnić te informacje.

Ponieważ schematyzmy opisywały stan z poprzedniego roku (np. schematyzm z roku 1806 - opisuje stan z roku 1805 itd.), przy zapisywaniu znanych lat pracy nauczycielek podawaliśmy stan faktyczny (data o rok starsza od daty wydania schematyzmu).

Załoźce Nowe - szkoła żeńska przy klasztorze Sióstr Miłosierdzia

1805 - nauczycielka Magdalena Deniszowska.
1807 - posada nauczycielki nie obsadzona
1813-1814 - w schematyźmie w ogóle brak wzmianki o szkole żeńskiej w Załoźcach
1816-1818 - nauczycielka Barbara Rutkowska
1819-1840 - nauczycielka Teresa Brodowska
1843-1847 - brak nazwisk, jedynie wzmianka że szkołą opiekują się siostry zakonne
1849 - nauczycielka Eleonora Stawka
1851 - nauczycielka Tekla Dementowicz, Siostra Miłosierdzia
1853-1855 - nauczycielka Maria Aschenbrenner, Siostra Miłosierdzia
1855-1856 szkoła żeńska już nie występuje w schematyzmach; ale w roku 1856 nie wymieniona z nazwiska Siostra Miłosierdzia była nauczycielką w szkole trywialnej w Załoźcach Starych

Schematyzmy z lat 1873-1888 odnotowują w Załoźcach jakąś żeńską szkołę ludową filialną. Co prawda nie ma żadnych wzmianek o Siostrach Miłosierdzia, lecz Załoźce to małe miasteczko i wydaje się dużym prawdopodobieństwem, że chodziło o szkołę przy zgromadzeniu Sióstr.

1872-1880 - nauczycielka Bronisława Kowalska
1880-1888 - nauczycielka Marya Królikowska

W schematyzmach z lat 1899-1912 znów pojawia się szkoła, opisywana tym razem jako "1-klasowa szkoła klasztorna dla dziewcząt u SS. Miłosierdzia"

1898-1910 - nauczycielka Marya Kłosowska
1911 - nauczycielka Jadwiga Koppens, Siostra Miłosierdzia

W schematyzmie z roku 1913 szkoła już nie występuje.



Dodatkowych szczegółów o działalności Sióstr Miłosierdzia dostarczają księgi kościelne parafii rzymsko-katolickiej w Załoźcach. Mieliśmy do dyspozycji wypisy z lat 1886-1890 z miejscowej księgi zgonów. Przy pogrzebach wszystkich osób zmarłych na terenie majątku asystował wyłącznie kapelan Sióstr Miłosierdzia, ksiądz Stanisław Matraś, a nie inni załozieccy kapłani. Zapewne wchodziło to do jego obowiązków kapelana.

W opisywanym przedziale czasowym nie było ani jednego zgonu siostry zakonnej. Można za to wyróżnić cztery kategorie zmarłych:
1) pracownicy majątku i członkowie ich rodzin,
2) wychowywane w zakładzie sieroty,
3) chorzy z prowadzonego przez Siostry szpitalika
oraz 4) kobiety w podeszłym wieku (w tym dwie powyżej 90 lat) - zapewne pensjonariuszki czegoś w rodzaju domu starców przy załozieckim domu zakonnym. O tym ostatnim źródła nie informują.

Oczywiście nie oddaje to w pełni działalności załozieckich Sióstr, bo widzimy tu jedynie ludzi którym nie udało się pomóc. Zapisy dostarczają nam za to trochę szczegółów.

Jeśli chodzi o sieroty z ochronki, to opieka nad nimi stała na wysokim poziomie. Jedynie trzy zgony w ciągu pięciu lat. Skrofuły (gruźlica węzłów chłonnych), suchoty i zapalenie mózgu. Dwie pierwsze choroby przewlekłe i pewnie nabyte w poprzednich miejscach pobytu tych dzieci. Bez porównania z ilością zgonów w tamtym okresie wśród dzieci wiejskich, np. z Trościańca. Na pewno lepsza higiena, wyżywienie i opieka medyczna - jeśli trafiały się wśród sierot typowe choroby dziecięce z tamtego okresu, to nie kończyły się one śmiercią, jak u wielu dzieci z domów chłopskich. O samych sierotach nie możemy wiele powiedzieć z tak nikłego materiału. Ta trójka zmarłych była w wieku 11-14 lat (co mogłoby znaczyć, że do załozieckiej ochronki przenoszono tylko dzieci starsze), dwójka pochodziła ze Lwowa a jedno z Białoskórek.

W przypadku chorych ze szpitalika, większość z nich miała dopisek "advena", czyli "przybysz", obcy w tych stronach. Otwarte pozostaje pytanie, ilu z nich przyjeżdżało tu celowo na leczenie u Sióstr, a ilu choroba zaskoczyła w podróży i trafili tu przypadkiem. Przy chorobach o krótkim ale ostrym przebiegu - jak na przykład zapalenie płuc - łatwo zgadnąć, że chory sobie tego nie zaplanował, ani nie mógł być transportowany z daleka. Zapewne zachorował przypadkowo w Załoźcach, a nie miał tu żadnych krewnych - i być może pieniędzy - więc jakaś litościwa dusza skierowała go do Sióstr Miłosierdzia. W przypadku innych chorób - jak puchlina wodna czy suchoty - być może sam chory przyjechał z daleka, szukając tu ratunku. Nigdy się jednak tego nie dowiemy, podobnie jak pewnie nie poznamy liczby osób, które tu wyleczono.

A często było ich wiele, o czym świadczy list księdza wikariusza z Załoziec o inicjałach M.S. o srogiej zimie 1869/1870 (pełny tekst znajduje się na naszej stronie, tu jest link). Przy okazji znajdujemy tu informacje, że w szpitaliku dokonywano poważniejszych zabiegów chirurgicznych, jak amputacje kończyn.

"W naszym tu szpitalu utrzymywanym przez Siostry Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo, nigdy tyle chorych nie było, co téj zimy i wiosny. Spojrzę raz, a tu prowadzą korytarzem biedaka. Chłop jak dąb, czerwony jak rydz, zdaje się, że czartu by łeb skręcił, a on ledwo się wlecze przy pomocy krewniaków i kijów, stęka aż się serce kraje i patrzy na opentane szmatami zmrożone nodzyska. A co narzekań i krzyków przy odejmowaniu nadpsutych kości! Litowałem się nad dotkniętymi takiem nieszczęściem dopókim się nie dowiedział, że je sprowadziło pijaństwo."

Ta opieka nad chorymi trwała również w latach miedzywojennych. W pięknych słowach wspomina o tym Władysław Łuciów, mieszkaniec Reniowa, w swoich wspomnieniach "W dolinie Seretu" (Wałbrzych 2006, nakładem autora):

"Z ogromnym szacunkiem należy odnieść się do sióstr zakonnych, które za skromny posiłek, trzy razy dziennie, wykonują mrówczą pracę na rzecz chorych, ułomnych i ubogich. Oddają swoją duszę i serce tym, którzy ich pomocy potrzebują".



Pięknym świadectwem ofiarności Sióstr Miłosierdzia z Załoziec są te suche liczby z galicyjskich statystyk ruchu chorych na 1897 rok. W małym załozieckim szpitaliku na 23 łóżkach w ciągu roku przewinęło się 258 osób. Średni czas leczenia chorego wynosił prawie trzy tygodnie. Więc nie chodziło tu o jakieś lekkie przypadki, tylko poważniejsze schorzenia. I bardzo niewielu z tych chorych umierało. Tylko 2,3%. A trzeba pamiętać, że w tamtych czasach nie znano jeszcze antybiotyków czy wielu powszechnych dzisiaj leków. Szarytki zresztą pewnie nie zaopatrywały się w aptekach. Ich szpitalik był niedochodowy, a głównymi pacjentami byli ubodzy ludzie z Załoziec i okolicy.

[źródło: Podręcznik statystyki Galicyi wydany przez Krajowe Biuro Statystyczne pod redakcją Dr. Tadeusza Pilata. Tom VI. Część pierwsza. Lwów. Z pierwszej związkowej drukarni we Lwowie ul. Lindego 4. 1900.]

Szpital Sióstr Miłosierdzia Załoźce

ilość łóżek: 23
ilość leczonych: 258
ilość zmarłych: 6
procent śmiertelności: 2,3
ilość dni leczenia: 4,759
średni czas leczenia dni: 20



Galicyjskie schematyzmy dostarczają nam informacji o iliości łóżek, kapitale zakładowym i rocznych przychodach zakładu chorych i sierot przy zgromadzeniu Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach.

SCHEMATYZM

ILOŚĆ
ŁÓŻEK

KAPITAŁ ZAKŁADOWY

UBIEGŁOROCZNY PRZYCHÓD

1859

20

dobra Trościaniec z dwoma folwarkami 

5.000 florenów

 

 

i 3.109 florenów

 

1861

20

dobra Trościaniec z dwoma folwarkami 

5.729 florenów 58 krajcarów

 

 

i 4.202 floreny 24 krajcary

 

1862

20

jak wyżej

5.720 florenów 58 krajcarów

1863

20

jak wyżej

5.084 florenów 51 krajcarów

1864

20

dobra Trościaniec z dwoma folwarkami 

5.729 florenów 58 krajcarów

 

 

i 23.860 florenów 18 krajcarów

 

1865

20

jak wyżej

5.633 florenów 38 krajcarów

1866

20

jak wyżej

3.981 florenów 85 krajcarów

1868

20

jak wyżej

3.981 florenów 85 krajcarów

1869

20

jak wyżej

3.982 florenów

1870

20

dobra Trościaniec z przyległościami 

3.985 złotych reńskich

 

 

i 23.880 złotych reńskich 18 centów

 

1871

20

jak wyżej

3.985 złotych reńskich

1872

20

jak wyżej

3.997 złotych reńskich

1873

20

jak wyżej

4.120 złotych reńskich

1874

20

jak wyżej

3.980 złotych reńskich

1875

20

jak wyżej

4.000 złotych reńskich

1876

20

jak wyżej

4.000 złotych reńskich

1877

20

jak wyżej

4.621 złotych reńskich

1878

20

jak wyżej

4.700 złotych reńskich

1879

20

jak wyżej

4.111 złotych reńskich

1880

20

jak wyżej

4.111 złotych reńskich

1881

20

jak wyżej

4.111 złotych reńskich

1882

24

jak wyżej

5.700 złotych reńskich

1883

24

jak wyżej

5.801 złotych reńskich

1884

24

jak wyżej

5.797 złotych reńskich 21 centów

1885

24

jak wyżej

6.021 złotych reńskich 72 centy

1886

24

jak wyżej

6.021 złotych reńskich 72 centy

1887

24

jak wyżej

5.911 złotych reńskich 79 centów

1888

24

jak wyżej

5.911 złotych reńskich 79 centów

1892

24

jak wyżej

6.401 złotych reńskich

1894

24

dobra Trościaniec z przyległościami 

2.403 złotych reńskich

 

 

i 23.800 złotych reńskich 18 centów

 

1896

24

dobra Trościaniec z przyległościami 

2.376 złotych reńskich

 

 

i 23.869 złotych reńskich 48 centów

 

1897

24

jak wyżej

2.076 złotych reńskich 72 centy

1898

24

jak wyżej

2.076 złotych reńskich 72 centy

1899

24

jak wyżej

2.179 złotych reńskich 48 centów

1900

24

jak wyżej

2.200 złotych reńskich 90 centów

1901

24

dobra Trościaniec z przyległościami 

4.172 koron 86 halerzy

 

 

i 47.738 koron 96 halerzy

 

1903

24

dobra Trościaniec z przyległościami 

5.600 koron

 

 

i 50.000 koron

 

1904

24

jak wyżej

5.600 koron

1905

24

jak wyżej

5.600 koron

1906

24

jak wyżej

5.600 koron

1907

24

jak wyżej

5.600 koron

1908

24

jak wyżej

5.600 koron

1909

24

jak wyżej

5.000 koron

1911

24

jak wyżej

5.000 koron

1912

24

jak wyżej

5.000 koron





W latach międzywojennych załozieckie siostry na folwarku w Trościańcu Wielkim prowadziły też różne kursy gospodarstwa domowego dla wiejskich dziewcząt. Moja - R.P. - babcia, Ludwika Dajczak z domu Krzywa z Olejowa, jeszcze jako panna - na początku lat 30-tych - uczyła się w Trościańcu szycia na maszynie. Rodzice kupili jej gdzieś używanego "klamota" z czasów c.k. Austrii. W czasie wojennej tułaczki owa maszyna przejechała szczęśliwie na dnie kufra przez niemieckie Arbeitslagry i obozy UNRAA, by trafić do Stargardu. I wciąż jest u nas w domu, jako jedna z nielicznych olejowskich pamiątek. To właśnie przy niej usłyszałem po raz pierwszy o Siostrach z Trościańca, na wiele lat przed dotarciem do książek ś.p. Pana Antoniego Worobca.

O tej działalności Sióstr Miłosierdzia w Trosciańcu Wielkim w latach 30-tych mamy trochę informacji z kolejnych źródeł.

[źródło: Antoni Worobiec "Dzieje parafii i kościoła p.w. Najśw. Serca Jezusa w Trościańcu Wielkim (1906-2006)". Zielona Góra 2006, wyd. Wspólnota Trościanieckich Rodaków w Kosieczynie gm. Zbąszynek.]

Pewien korespondent Lwowskich Wiadomości Parafialnych, w wywiadzie przeprowadzonym w r.1935, tak relacjonował:…" Z chwilą przybycia do nas X. W. Garczyńskiego ożywiło się w naszej parafii życie religijno - organizacyjne, prowadzone w ramach Akcji Katolickiej. Obok dawniejszych Bractw różańcowych i misyjnych, powołano do życia Stowarzyszenie "Dzieci Maryi" i Św. Anioła Stróża", liczące obecnie około 100 członków, oraz, "Kółko Ministrantów", do którego należą przeważnie uczniowie miejscowej szkoły. Wielką pomocą dla X. Proboszcza w tej pracy są Siostry Miłosierdzia, które w naszej parafii mają swój zakład wychowawczy. Ich dziełem jest ochronka dla najmłodszej dziatwy naszej wsi. W ich domu odbywają się także rekolekcje zamknięte dla młodzieży żeńskiej, zrzeszonej w stowarzyszeniach katolickich, z całego zborowskiego dekanatu. One też urządziły w ostatnich miesiącach, dzięki inicjatywie naszego X. Proboszcza, 3-miesięczny kurs gospodarstwa domowego, który zakończył się dnia 28 stycznia piękną uroczystością w naszym Domu Parafialnym i wystawą prac kursu w ochronce. Mogliśmy tam naocznie przekonać się, jakiem dobrodziejstwem dla naszych dziewcząt był ten kurs, gdyśmy oglądali ich piękne wyroby krawieckie, kuchenne i masarskie."

[źródło: wspomnienia Jana Bary, w latach 1928-1939 nauczyciela w Hnidawie, fragmenty maszynopisu udostępnione administratorom strony "Olejów na Podolu"].

"Siostra Miłosierdzia Anna doradzała w chorobie, także była wzywana do chorych na wioskach w okolicy Załoziec (np. Hnidawa). M.in. stawiała bańki, stosowała jakiś lek roślinny w roztworze, który zbijał gorączkę. Za swoją pomoc nie brała żadnego wynagrodzenia. "




Dzieci z ochronki Sióstr Miłosierdzia z Załoziec
razem z siostrami, księdzem proboszczem Gajewskim
i weteranem powstania 1863 Przetockim (ojcem siostry przełożonej)


Siostry Miłosierdzia Załoźce
(kliknij żeby obejrzeć)


W latach 30-tych, aż do likwidacji załozieckiego majątku przez Sowietów, przełożoną w Załoźcach była siostra Zofia Przetocka Starszy pan w mundurze na fotografii powyżej to jej ojciec, weteran Powstania Styczniowego. Na lewo od niego, z dzieckiem na ręku, siedzi siostra Przetocka. Nazwisk innych sióstr ze zdjęcia jeszcze nie znamy.

Więcej fotografii Sióstr Miłosierdzia z Załoziec i Trościańca zamieściliśmy w osobnym albumie w naszej Galerii Zdjęć. Zapraszamy do oglądania.

O samej siostrze Zofii Przetockiej nie mamy na razie dokładniejszych informacji. Nie figurowała w schematyzmie duchowieństwa Archidiecezji Lwowskiej z 1905 roku, więc zapewne wtedy jeszcze nie należała do zakonu.

Inną znaną nam z nazwiska siostrą z lat przedwojennych jest Zuzanna Marek. Jej grób zachował się do naszych czasów na trościanieckim cmentarzu rzymsko-katolickim.

Grób siostry Zuzanny Marek
na cmentarzu w Trościańcu


grób siostry Zuzannny Marek
(kliknij żeby obejrzeć)


Wspomniany schematyzm na rok 1905 podaje, że siostra Zuzanna Marek urodziła się w roku 1863, a śluby zakonne złożyła w roku 1885. Przebywała wtedy w innym domu zakonnym, w Budzanowie. Nie wiemy, kiedy pojawiła się w Załoźcach i Trościańcu. Zmarła 2 września 1924 roku w Trościańcu Wielkim i została tu pochowana.




Na zakończenie relacja wychowanek Sióstr Miłosierdzia o likwidacji przez Sowietów załozieckiego majątku zakonu Sióstr i ich folwarku w Trościańcu Wielkim.

Pochodzi ona z fragmentu rozdziału, poświęconego Wandzie Turczyńskiej z domu Jetschin, ur. w 1924 r. we Lwowie, która od 1937 r. - po śmierci matki - razem z dwójką rodzeństwa była wychowanką Sióstr Miłosierdzia w Załoźcach.

[źródło: "Nasz kresowy dom nad Hukiem, Smolanką i Łopuszanką". Opracowanie zbiorowe pod redakcją Antoniego Worobca. Zielona Góra 2000, nakładem Koła Środowiskowego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Zbąszynku]

U sióstr miłosierdzia było im dobrze, staranna opieka, wspólne przeżywanie wakacji we dworze w Trościańcu, zbiorowe wychodzenie do szkoły na Starym Mieście, były namiastką dużej, zgodnej rodziny.

W niedzielę 17 września 1939 r., gdy były w kościele, doszła wiadomość, że wojska sowieckie przekroczyły Zbrucz i dochodzą do Zbaraża. Na drugi dzień pierwsze groźne czołgi nieznanych wojsk stanęły na załozieckim rynku. Nie bardzo jeszcze rozumiały, co to jest obcy, wnet się przekonały. Oto któregoś dnia na teren zakładu przyjechali jacyś wojskowi. Rozmawiali długo z matką przełożoną. Przed wieczornym nabożeństwem matka Przetocka zabrała najstarsze dziewczynki i zakomunikowała im smutną wiadomość, że muszą opuścić mury zakładu! Nowe władze administracyjne będą organizować w Załoźcach urząd rejonowy, odpowiednik naszego starostwa. Potrzebują pomieszczeń, na ten cel wytypowano dom zakonny i zakład wychowawczy. Młodsze dzieci zostaną odesłane do innych zakładów, najstarsze udadzą się do trościanieckiego dworu.

Do Trościańca przywieziono Wandę i jej siostrę Domicelę, Czesię Czaban, Stasię Szapajło i jeszcze którąś z dziewcząt. Stasia, która pisała pamiętnik z tych czasów, tak opisuje pobyt w Trościańcu:

"... Widzę najpierw dwór i siostry zakonne. Dwór parterowy z dużą kuchnią, po tej samej stronie korytarza piękny salon, którego okna wychodziły na ogród kwiatowy. O ogród szczególnie dbała siostra Anna. Była tam mała oranżeria. Od bramy wjazdowej ogród obsadzony bzami, a nad nimi górował rozłożysty modrzew. Za ogrodem był sad i ogród warzywny, a dalej stawy. Drogę obok dworu porastały ogromne, stare lipy. Były bardzo stare.

Był już 1940 r. Nie mieliśmy co jeść, wszystko rozkradziono, żadnych zapasów, więc przed Świętami Wielkanocnymi obie z Wandzią poszłyśmy "za proszonym". Chodziłyśmy od domu do domu, ludzie dawali nam jajka, mąkę, mleko...

W końcu maja przyjechał do dworu samochód ciężarowy, aby nas zabrać do domu dziecka, gdzieś w głębokiej Rosji. Ja z Domicelą, siostrą Wandy, uciekłyśmy do Stachy, która wcześniej przeniosła się z dworu do jakieś rodziny na Ruskim Boku. Ukrywałyśmy się dłuższy czas, nawet gdy szukano nas. Spałyśmy po stodołach, różnych zakamarkach. Ludność bała się nas ukrywać, gdyż Czapajło hołowa selrady ogłosił, że kto odważy się nas przechowywać wyjedzie z całą rodziną na Sybir...

Po miesiącu tułaczki na dobre zamieszkałyśmy w stodole Marka Fieca, bez jego zgody. Kiedyś nas odkrył. Był dobry, przygarnął nas do domu. Było to bezdzietne małżeństwo, więc robiło wszystko, aby nas ukryć przed węszącymi milicjantami".

Sprawa sierot z załozieckiego zakładu powoli wygasała. Pomieszczenie dworskie zamieniono na biura maszyno-traktornoj-stacji (MTS), urzędował tam towarzysz Tańciura - postrach chłopów trościanieckich.



 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018