dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1263
Zdjęć w galerii:1608

Artykuły z naszej strony
były czytane
2738079 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
KURZAJKI


Schorzenie to znane jest i dzisiaj. Ujawnia się w okresie wczesnej młodości, ale nie raz dokucza to i starszym i jest dolegliwością wstydliwą. Środki farmaceutyczne były nie dostępne, bo był to okres wojny.

Wypróbowanym sposobem było pocieranie takich narośli mleczkiem rośliny nazywanej "jaskółczym zielem". Można to było robić tylko latem, kiedy rosło takie ziele. Na zerwanej gałązce lub ogonku listka w miejscu urwanym po chwili zaczynała się tworzyć kropelka żółtej wydzieliny. Tym mleczkiem smarowało się kurzajkę i czekano aż to mleczko wyschnie. Po tym czasie znowu zrywało się następną gałązkę i czynność powtarzano. Taka kuracja trwała nieraz przez kilka dni, czasami i dłużej. Po tym czasie wyrostek najpierw stawał się brązowy, potem czerniał, i po jakimś czasie (tygodniu) odpadał. Ślad po kurzajce szybko zarastał, skóra w tym miejscu wracała do normy.

W większości zabiegów, kuracja taka była skuteczna. Kurzajki większe wystające wysoko ponad skórę, były bardziej oporne w usuwaniu tą metodą. Sposób na nie był taki: obwiązywało się taką kurzajkę włosem, jak najniżej przy skórze, wyrwanym z ogona, konia lub krowy, środków dezynfekujących nie stosowano, bo ich po prostu nie było. Dzisiaj można do tego celu użyć cienkiej żyłki wędkarskiej. Na kurzajce zawiązywało się supeł, jak najmocniej. Kiedy supeł był dobrze zaciśnięty to po kilku dniach narośl odpadała. Po kurzajce zostawała tylko niewielka blizna, która z czasem zanikła zupełnie.

Ten nie bolesny i bezpieczny sposób leczenia kurzajek można i dzisiaj polecić cierpiącym, oczywiście po skonsultowaniu się "z lekarzem lub farmaceutą".

Spisał po latach:
Henryk Śliwa
wnuk Jana Dajczaka Halaburdy z Bzowicy
Stargard Szczeciński, czerwiec 2009 r.


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018