dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1272
Zdjęć w galerii:1621

Artykuły z naszej strony
były czytane
2918773 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
KSIĄDZ STANISŁAW MATRAŚ
W LATACH 1882-1917 KAPELAN SIÓSTR MIŁOSIERDZIA W ZAŁOŹCACH

Bardzo dziękujemy Panu Tomaszowi Brytanowi z Biłgoraja - rodzinnej miejscowości księdza Matrasia - za pomoc w dotarciu do tych materiałów.




[źródło: Eugeniusz Niebelski: Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 roku i na zesłaniu w Rosji. Redakcja wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Lublin 2002.]


ROK 1882, LIST KS. STANISŁAWA MATRASIA Z ZAŁOZIEC

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Szanowny Księże Regensie i Kanoniku Dobrodzieju.

Ksiądz Karol Kobrzyński, nasz kolega seminaryjski, a obecnie zmartwychwstaniec, wyjeżdżając ze Lwowa na mieszkanie do Adryanpola, zobowiązał mnie na wszystko, aby napisać list do Ksiedza Regensa Dobrodzieja i zarazem Go poprosić, czyby czasami nie był łaskaw wystarać się dla niego metryki urodzenia Agnieszki Galicyn, córki Floryana i Maryi z N... (gdyż zapomniałem nazwiska Maryi), małżonków Galicyn, urodzonej w Labuniach dyecezyi lubelskiej mniej więcej pomiędzy latami 1790 a 1800, i takową czyby nie raczył mu przesłać wprost do miasta Adryanpola pod adresem wskazanym na wizytowym jego bilecie, bo ta metryka jest mu bardzo potrzebna. Ks. Kobrzyński miał zamiar sam pisać do Księdza Regensa Dobrodzieja i prosić Go o wystaranie się metryki urodzenia wyżej wspomnianej Agnieszki Galicyn, ale że przed wyjazdem ze Lwowa miał wiele zajęcia, bo jako prokurator Domu Księży Zmartwychwstańców, musiał składać roczne rachunki i w dodatku starać się o paszport dla swej starej matki, która w żaden sposób nie chciała pozostać we Lwowie, tylko uparła się z nim jechać na mieszkanie do Adryanpola, otóż z tych przyczyn poruczył mi swój interes, abym go załatwił za pośrednictwem Księdza Regensa Dobrodzieja. Napisałbym był list wprost do Labuń, ale że nie wiem, kto jest tam proboszczem, więc proszę uprzejmie Ks. Regensa Dobrodzieja, aby raczył napisać kilka słów do tamecznego ks. proboszcza o wydanie wyżej wspomnianej metryki, a wszelkie koszta, jakie będą poniesione, ks. Kobrzyński z podziękowaniem powróci.

Załatwiwszy główny interes, przy tej zręczności należy cokolwiek i o sobie wspomnąć. Po przybyciu do Galicyi z samego początku zamieszkałem jako resident w Milatynie, w którym jest proboszczem mój kolega szkolny ks. Ludwik Piotr Piskorski ex dominikanin, a że w Milatynie, jako na cudownem miejscu, jest ogromna praca, bo samych głównych odpustów bywa do roku dwanaście, a pensji i dochodów parafialnych nie ma żadnych, więc wskutek tego po dwóch miesiącach przyjechałem na mieszkanie do miasta Załoziec i tu zająłem prywatnie miejsce kapelana u Sióstr Miłosierdzia, z którego jestem dotychczas kompletnie zadowolniony, bo pobieram rocznej pensji gotówką 200 reńskich i mam mieszkanie wygodne a nawet eleganckie: stół, opał, światło, usługę, upranie bielizny, wszystko dają mi Siostry Miłosierdzia z własnych funduszów. Załoźce jest to miasto niewielkie, żydowskie, w archidyecezyi lwowskiej, niedaleko rosyjskiej granicy, do której od nas liczą jedną milę drogi, a do Poczajowa dwie mile, od kolei cztery mile, tylko do Lwowa trochę za daleko, bo aż mamy mil trzynaście. W Załoźcach jest kościół parafialny, dwie ruskie cerkwie, synagoga żydowska, sąd, apteka i poczta i kaplica Sióstr Miłosierdzia; księży jest nas tu sześciu, trzech łacińskich i trzech ruskich, Sióstr Miłosierdzia jest siedm dobrze uposażonych, mają własną wieś, folwark, las i jeszcze kilka domów. Siostry Miłosierdzia utrzymują dwa szpitale, męski i żeński, i dwie szkoły żeńskie o trzech klasach dla dzieci przychodnich i domowych i dwadzieścia sierot. Obowiązek mój jest tu niewielki, bo tylko obowiązany jestem co dzień rano o wpół do szóstej godziny odprawić czytaną Mszę św., i to na swoją intencję, a w niedzielę i święta odprawić śpiewaną Mszę św. i nieszpory, w każdy piątek odśpiewać z dziećmi litanię do N. M. Panny i nauki do dzieci miewam tylko w większe święta; prócz tego co dzień chodzę do szkoły na historyę świętą i katechizm i słucham spowiedzi chorych i dzieci domowych, i to jest mój cały obowiązek.

Urodzaje w tych stronach dosyć są ładne, tylko ciągle deszcze przeszkadzają je zebrać z pola. W końcu nie pozostaje mi nic więcej, jak tylko polecić świętem Jego modlitwom i łaskawej nadal pamięci.

Pozostaję z najgłębszym szacunkiem i poważaniem.

Ks. Stanisław Matraś, kapelan Sióstr Miłosierdzia

PS. Jego Excellencyi ks. administratorowi dyecezyi lubelskiej ks. kanonikowi Wójcickiemu, ks. kan. Wadowskiemu, ks. Szuszkowskiemu, ks. Słomczyńskiemu, ks. Opalskiemu i wszystkim znajomym proszę ode mnie oświadczyć ukłony, wyrazy szacunku i poważania.

Ks. Stanisław

Załoźce, dnia 30 lipca 1882 roku.

[dopisek na marginesie]
Niedawno otrzymałem list z Rosyi od kolegów, którzy donoszą mi, że ks. Józef Szczepański, były wikariusz katedry lubelskiej, a później vice-regens sandomierskiego seminarium, zmarł na wygnaniu w mieście Spassku tambowskiej guberni.




[źródło: Eugeniusz Niebelski: Duchowieństwo lubelskie i podlaskie w powstaniu 1863 roku i na zesłaniu w Rosji. Redakcja wydawnictw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Lublin 2002.
Stanisław Matraś: Podróż do Syberii po moskiewskich etapach w 1863 i 1864 roku. Opracował i wstępem opatrzył Eugeniusz Niebelski. Wydawnictwo Werset. Lublin 2007.]


ksiądz Stanisław Matraś
ksiądz Stanisław Matraś


Ksiądz Stanisław Matraś urodził się 6 listopada 1836 r. w Biłgoraju, w zaborze rosyjskim. W roku 1855 wstąpił do seminarium, a pięć lat później, w czerwcu 1860 r., został wyświęcony na kapłana. Był wikariuszem w Krzeszowie nad Sanem i brał aktywny udział w ruchu podziemnym i przygotowaniach do powstania styczniowego. Już po wybuchu powstania, w lutym 1863 r., jeden z chłopów z jego parafii doniósł Moskalom, że w mieszkaniu księdza znajduje się powstańczy skład broni. Przy rewizji wykryto też patriotyczne druki i książki, oraz zakazaną w zaborze rosyjskim prasę galicyjską. Księdzu Matrasiowi udało się zbiec, ale w czasie ucieczki do Galicji tuż przy granicy pojmali go miejscowi chłopi i wydali Rosjanom. Sądzono go w Janowie Lubelskim i skazano na pozbawienie wszelkich praw i zesłanie na Sybir. Przez trzynaście lat przebywał w okolicach Irkucka, gdzie stracił zdrowie imając się różnych zajęć, w tym prac fizycznych. W roku 1876 moskiewskie władze pozwoliły mu przenieść się do Rostowa nad Donem. Zesłanie nie złamało księdza Matrasia, bo także w Rostowie zajmował się działalnością patriotyczną, m.in. wśród żołnierzy miejscowego garnizonu, Unitów z Podlasia. Ktoś doniósł o tym Moskalom i ksiądz znów wrócił na Sybir. Dopiero w 1881 r., ze względu na zły stan zdrowia, uzyskał uwolnienie z zesłania i z rosyjskiego poddaństwa oraz zgodę na wyjazd za granicę. Po drodze do Galicji zatrzymał się kilka dni w rodzinnym Biłgoraju, skąd musiał szybko wyjeżdżać po oskarżeniu o buntowanie byłych Unitów. Ostatecznie osiadł w Załoźcach, gdzie do śmierci pełnił funkcję kapelana załozieckich Sióstr Miłosierdzia. Pod pseudonimem wydał kilka książek, w tym "Różne przygody Polaków pod zaborem rosyjskim w 1862 i 1863 r." (1894), "Podróż do Syberyi po moskiewskich etapach w 1863 i 64 r." (1895) i "Ze wspomnień Sybiraka" (1896). Zmarł w Załoźcach 11 lutego 1917 r. i tam został pochowany.




[źródło: Bojownicy kapłani za sprawę Kościoła i Ojczyzny w latach 1861-1915. Materjały z urzędowych świadectw władz rosyjskich, archiwów konsystorskich zakonnych i prywatnych. Opracował Paweł Kubicki Biskup Sufragan Sandomierski. Cześć pierwsza. Dawne Król. Polskie. Tom II. Diecezje: Lubelska z Podlaską i Płocka. Nakładem Autora. Sandomierz 1933.]

165. Ks. Stanisław Matraś, ur. 1836 r. Jako wikariusz parafii Krzeszów, powiatu biłgorajskiego, guberni lubelskiej, ksiądz Stanisław Matraś jawnie współdziałał z projektującymi zbrojne powstanie, za co Audytorjat Polowy pod Nr. 347 postawił wniosek: pozbawić go godności kapłańskiej i wszystkich praw stanu oraz zesłać go na osiedlenie do najbardziej oddalonej miejscowości na Syberję. Wyrok ten zatwierdził namiestnik Królestwa Polskiego 21 marca 1863 r.




Księdzu Stanisławowi Matrasiowi zawdzięczamy piękne i unikalne obrazki życia codziennego i religijnego w okolicach Załoziec w latach 1869-1870. Pisywał je do do czasopisma katolickiego "Zwiastun Górnoszlązki" pod pseudonimem - jako "ks. M. S." i "wikariusz w Załoźcach". Początkowo nie łączyliśmy tych tekstów z jego osobą, właśnie ze względu na termin "wikariusz". Ksiądz Matraś był przecież kapelanem Sióstr Miłosierdzia. Jednak w wymienionych latach wśród załozieckich księży nie było nikogo innego o imieniu i nazwisku zaczynających się na litery M. S. czy S. M. Poza tym teksty zdradzają osobę dobrze obeznana z piórem, która lubiła - i co najważniejsze, umiała ciekawie pisać. Te korespondencje świetnie zniosły próbę czasu i są interesujące także dla współczesnego czytelnika. To wszystko jednoznacznie identyfikuje osobę autora.

Poniżej zamieszczamy linki do tekstów księdza Stanisława Matrasia, które możecie przeczytać na stronie "Olejów na Podolu":
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.1 - 1869: Podolanie na odpuście w Podkamieniu
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.2 - 1870: Sroga zima 1869/1870 w okolicach Załoziec
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.3 - Sebastian Krompiec z Milna
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.4 - 1870: Misje w Załoźcach
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.5 - 1870: Czytelnia ludowa w Załoźcach
Listy księdza wikariusza z Załoziec cz.6 - Podolscy Unici z okolic Załoziec 1869



 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018