dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1275
Zdjęć w galerii:1632

Artykuły z naszej strony
były czytane
2986928 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
"Zapiski ornitologiczne" hrabiego Wodzickiego zamierzamy publikować w przyszłości jako całość na naszej stronie internetowej. Nie tylko dla potomków Olejowian, ale także dla miłośników ornitologii. Jeśli ci ostatni trafią kiedyś na naszą stronę, np. przez wyszukiwarkę, chcielibyśmy, żeby na trwałe skojarzyli sobie osobę hrabiego Kazimierza z małą miejscowością o nazwie Olejów.

W niniejszym artykule jednak gromadzimy cytaty z "Zapisków", odnoszące się bezpośrednio do Olejowa. Chociaż nigdzie w tekście ta nazwa nie jest wymieniona wprost, to od 1855 roku hrabia Kazimierz Wodzicki razem z rodziną mieszkał już w majątku olejowskim, zakupionym od hrabiego Michała Starzeńskiego.

Na razie zebraliśmy fragmenty z trzech pierwszych części (materiał z części X - o słonce - jest na tyle obszerny, że publikujemy go osobno). W miarę docierania do kolejnych części pracy hrabiego Kazimierza na pewno dojdą następne fragmenty i niniejszy artykuł będzie uzupełniany i rozszerzany



[źródło: Kazimierz hr. Wodzicki: "Zapiski Ornitologiczne", część I, II i III. W: "Czas", Dodatek Miesięczny. Tom VI i VII. Rok drugi. Kraków. Czcionkami i nakładem drukarni "Czasu". 1857]


ZAPISKI O PTAKACH Z OLEJOWA


Od lat 17 utrzymuję sumiennie dziennik przylotu i odlotu ptaków, jeżeli się tak wyrazić mogę kalendarz ornitologiczny. W tym spisie każdy gatunek ptaka ma zapisany dzień przylotu, dzień w którym zaśpiewał, zaczął słać gniazdeczko, zniósł jaja, wychował pisklęta i dzień w którym odleciał. Dziennik ten wiele mnie nauczył jako ornitologa; lecz i gospodarzowi jest dziś pomocnym, gdyż często nadzwyczajne zmiany atmosfery w adnotacjach umieszczane bywały. Na tym moim kalendarzyku i na ciągu spóźnionym i teraz już mniej uregulowanym ptaków, opieram twierdzenie wyżej wyrażone, że po prostu mówiąc, wiosna jest od kilko lat nieznośną i pewnie by żadnego poetę nie zachwyciła i gdyby taką dawniej bywała jak teraz nie mielibyśmy tak rozkosznych jej opisów.

Otóż przed laty dziesięciu, termin przylotu bocianów był między 24 marca i 4 kwietnia i sumiennie terminu dotrzymywały, wprawdzie nieraz przyprószone śniegiem i ostrymi wiosennymi krupkami. Od roku 1847 czytam w moim kalendarzu corocznie do 20 kwietnia zimno i śnieg; w roku 1852 śnieg padał trzy dni pierwsze maja; w roku 1856, 20 kwietnia był mróz na 6 stopni po którym śnieg spadł na pół łokcia; nareszcie tego roku w maju śnieg leżał trzy dni w lesie i na polu. Nie dziw, że nam się to sprzykrzyło, kiedy ród bocianów po niezliczonych nieszczęściach przerzedzony (bo śmiało twierdzę że od dwóch lat jest o połowę mniej bocianów, jak pierwej, taka ich ilość zginęła głodową śmiercią) naradziwszy się nad tą co roku powtarzającą się rewolucją atmosferyczną, już tego roku spóźnił przylot.

Roku przeszłego cieszyły mnie niezmiernie listy, które od znajomych z różnych odbierałem stron z zapytaniem: dlaczego bocianów nie ma, co się z nimi zrobiło? Cieszyło mnie że za naszymi bocianami tęsknił szlachcic, tęsknił i wieśniak; radowałem się gdy chłopek smutnie spoglądał na opuszczone gniazdo na swojej stodole i mówił mi: Panie, będzie źle, bocianów nie ma! Niejeden się markocił, że ma puste gniazdo, bał się ognia i gradobicia. (...)

Roku 1855 siedziałem na błoniu przy praniu owiec i przypatrywałem się pół godziny bocianowi, który chciał uchwycić młode gąsię dla żarłocznych swych piskląt i przez dwie waleczne gęsi w szachu był trzymany. Bocian z rozpostartymi skrzydłami przyskakiwał co chwilę, trzepotał jak ptak drapieżny i nie mógł porwać ofiary; gęsi syczące dziobały go po nogach, straszyły jak mogły, bocian podskakiwał, niezwyczajny takich obrotów i kto wie czyby nie był nareszcie porwał, bo był tak rozogniony, jak nigdy go nie widziałem. lecz chcąc wynagrodzić waleczność tych gęsi, poszedłem i obroniłem gąsięta.

Roku następnego jadąc konno ścigałem okiem bociana przemierzającego tym znanym poważnym krokiem obszerny łan już dosyć wysokiego jęczmienia. Martwiło mnie patrzeć, jak w tym chodzie zrywał robaki ze wstążek zboża, lub podnosił ślimaki, jak łapał nieroztropnie od dziury oddaloną myszkę, jak podnosił glisty i żaby, bo bocian to jak żebrak lub kozak w kompanii, wszystko w torbę pakuje i dopiero napełniwszy wole udaje się na spoczynek. Wtem bocian stanął jak wryty, odskoczył jak oparzony, zabrał się i odleciał. Zdziwiony pojechałem w to miejsce i ruszyłem dużego zająca, śmiejąc się że to tchórzliwe stworzenie, mogło kogoś jeszcze nastraszyć. (...)

Otóż znowu trzeci arkusz zapełniony, a ja byłem obiecał spisać tu fakta z życia bocianów (des faits accomplis) a ja piszę i piszę, rezonuję, a historyjek obiecanych nie opowiedziałem! Przebrzydłe pióro z którego się leją litery i słowa bez końca! To nasze nieszczęście, że każdy z nas rezonować tak lubi; ale ja w przyszłym artykule treściwie pisać zamierzam, same fakta u mnie zanotowane spisać obiecuję, więc się jeszcze z niecierpliwością zatrzymajcie i wybaczcie szlachcicowi gadule, który z druku korzysta zamiast nudzić swych domowników.

Kazimierz Wodzicki.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018