dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3323285 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
[źródło: Henryk Smotrecki "Zarys historji wojennej 39-go Pułku Strzelców Lwowskich". Warszawa 1929, wyd. Wojskowe Biuro Historyczne, seria "Zarys historji wojennej pułków polskich 1918-1920"]. Zachowano oryginalną pisownię

Po zajęciu nakazanej linji uderza 39-y pułk piechoty na nieprzyjaciela dwoma bataljonami w pierwszej linji, III bataljonem w odwodzie i przełamuje front nieprzyjaciela pod Barszczowicami, Chałupkami i Kopaniem. Z pozycyi tych rusza pułk w dalszy pochód za wrogiem, znacząc swą drogę szeregiem krwawych lecz pomyślnych walk pod Mikołajowem, Solową, Przemyślanami, Zborowem i Jezierną. Po zajęciu Jeziernej przez 39-y pułk piechoty, nieprzyjaciel wycofał się i obsadził wzgórza na schód od tej miejscowości, stawiając jeszcze znaczny opór. Oddziały brygady lwowskiej nacierają dalej, przełamując front i szybkim swym pościgiem wywołują rozprzężenie w wojsku nieprzyjacielskiem.

W dniu 1 czerwca 1919 roku 39-y pułk piechoty otrzymał rozkaz zajęcia Hłuboczka Wielkiego i Tarnopola, ubezpieczając linję Seretu od Iwaczowa dolnego po Tarnopol. Stosownie do tego rozkazu dowódca pułku uderza trzema bataljonami na te miejscowości i zajmuje razem z innemi oddziałami 5-ej dywizji Hłuboczek Wielki i Tarnopol. Ukraińcy w pośpiechu, nie mogąc wywieźć magazynów, podpalili je w Hłuboczku Wielkim, jak również pociągi towarowe. Część wagonów zdołano uratować, odczepiwszy je i przesunąwszy w bezpieczne miejsce.

Po zajęciu Hłuboczka Wielkiego i Tarnopola 39-y pułk piechoty zdobywa 4 karabiny maszynowe, 115 jeńców, 9 lokomotyw.

Przy zajęciu Hłuboczka Wielkiego i Tarnopola 39-y pułk piechoty zdobywa 4 karabiny maszynowe, 115 jeńców. 9 lokomotyw, kilkaset wagonów z wielką ilością amunicji, wagon karabinów ręcznych i prowianty. Bój ten jest uwieczniony na chorągwi 39-go pułku piechoty napisem: "Hłuboczek Wielki-Tarnopol 1/V 1919". W kilka dni później pułk zajmuje linję od Czernichowiec przez Zbaraż do Zarubiniec, nawiązując łączność na północy z 38-ym pułkiem piechoty, na południu zaś z grupą podpułkownika Lindego w Ochrymowcach.

Z rozkazu dowództwa brygady lwowskiej 39-y pułk piechoty wysyła dnia 5 czerwca 11-ą i 12-ą kompanje podwodami, jako zwiad, do Wołoczysk. W tej miejscowości napotykają obie kompanje na transport ukraiński w sile bataljonu w wagonach, gotowy do odjazdu. Ukraińcy w liczbie około 300 żołnierzy poddali się bez walki, przyczem zajęto pozostawione 2 baterje dział z zaprzęgiem oraz samochód osobowy. Po przeprowadzonej akcji kompanje wróciły ze zdobyczą bez strat własnych do miejsca postoju III bataljonu. Następnie pułk przesuwa się na linję Roznoszyńce, Łubianki Niżne i Wyżnę do Kretowiec.

Gdy w połowie czerwca 1919 roku na skutek podjęcia ofensywy wojska ukraińskiego od Czortkowa, wojska nasze pod naporem wroga rozpoczęły odwrót, 39-y pułk cofał się ostatni, przebijając się przez linję nieprzyjacielską. Szereg walk, stoczonych z nieprzyjacielem pod Załoźcami, Serwerami, Białkowcami, Perepelnikami, tudzież Manajowem i Batkowem, daje dowód męstwa i poświęcenia żołnierza 39-go pułku piechoty, który mimo przewagi sił nieprzyjacielskich nie dał się rozbić.

Z rozkazu dowództwa frontu galicyjskiego 39-y pułk piechoty zatrzymuje I i II bataljony w Rozdołach, III bataljon w folwarku Stadna, tworząc odwód dywizji lwowskiej. Na tym odcinku buduje w przeciągu kilku godzin drugą linję obronną, obsadza je rzadkiemi placówkami i tam pozostaje.

DALSZE BOJE Z UKRAIŃCAMI.

W maju 1919 roku przybyła do Polski armja generała Hallera z Francji. 6-a dywizja strzelców tej armji przerzucona została w drugiej połowie czerwca na Gołogóry, celem podjęcia wałki zaczepnej na wschód. Równocześnie 5-a dywizja lwowska w dniu 28 czerwca 1919 roku przeszła do działań zaczepnych, nacierając trzema grupami, które zajęły już w dniu rozpoczęcia akcji linję Sasów - Złoczów.

II bataljon 39-go pułku piechoty, będąc w grupie północnej. stoczył ciężka walkę pod Poczapami, współdziałając z 38-ym pułkiem piechoty. Po zajęciu Poczap, Ukraińcy ponieśli w walce tej wielkie straty w zabitych i rannych, jak też i w materjale wojennym. W dalszym ciągu tej ofensywy, 39-y pułk piechoty zajmuje w krawych walkach Kołtów(1), Kruhów(2) i Załoźce. W myśl rozkazu dowództwa dywizji lwowskiej zarządzono kilkudniowy postój. 39-y pułk piechoty obsadza linję od kordonu Wasilewskiego na południe do wzgórza 379 na wschód do Milna, wzdłuż dawnej granicy.

Przypisy:
(1) w oryg. błędnie "Kotłów"
(2) w oryg. błędnie "Kruchów"



[źródło: Władysław Jagiełłowicz "Zarys historji wojennej 40-go pułku Strzelców Lwowskich". Warszawa 1928, wyd. Wojskowe Biuro Historyczne, seria "Zarys historji wojennej pułków polskich 1918-1920"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Długi i krwią znaczony był pochód 40-go pułku. Wszędzie bijąc nieprzyjaciela, pułk parł naprzód przez Chałupki, Połonice, Cepuchy, Borszczowice i Zuchorzyce na linję Gołogóry Lackie, dalej przez Sławne, Machnowce podszedł pod Zborów, gdzie między Jezierzanką a Zborowem nieprzyjaciel siedział na silnej pozycji i bronił dostępu. Mimo zaciekłego oporu pułk zajął Zborów i szedł dalej drogą na Bogdanówkę, Kudynowce, Kąty do Jezierny, gdzie oddany był do odwodu grupy generała Jędrzejewskiego. Następnie czas jakiś był w Białogłowach, a później w okolicach Tarnopola znowu w odwodzie przy grupie pułkownika Sikorskiego.

W ciągu maja powstały 10-a i 11-a kompanje. Przestała istnieć kompanja techniczna, utworzyły się zaś patrole żandarmerji polowej, połączone następnie w jeden pluton przy dowództwie pułku.

ODWRÓT.

Pułk poniósł wiele strat w tych sławnych bojach, goniąc ostatkami sił, trzymał się tylko duchem. Nieprzyjaciel, którego pędził przed sobą, dostał posiłki i parł ze wszystkich stron. Pułk musiał się cofać.

W nocy z 14 na 15 czerwca 1919 roku 40-y pułk cofnął sie do Ostrowa, obsadzając okopy około wsi Bucniowa i most kolejowy na Serecie. Od samego rana bił się pod silnym ogniem artylerji nieprzyjacielskiej. Kiedy zaś około godziny 3 nieprzyjaciel przełamał front od strony wsi Berezowice, I i II bataljony musiały się wycofać przez folwark Doktorówkę na Jeziernę, ciężko walcząc przez cały dzień. Bataljon II w tym czasie również się wycofał i dnia 16 czerwca doszedł do Mszany. Bataljon I dnia 17 czerwca próbował wysunąć się na wieś Podhajczyki, lecz otoczony po krwawej walce wycofał się do Toustogłów koło Zborowa, gdzie dzielnie odparł natarcie nieprzyjaciela.

Bataljon II pod Mszaną również odparł zwycięsko wszystkie natarcia, pomagając III bataljonowi 39-go pułku do odzyskania pozycji w Sewerach i Jackowcach(1). Nieprzyjaciel jednak dnia 18 czerwca znowu przełamał front koło wsi Zołoziec(2). Ponieważ skutkiem tego zagrożone było lewe skrzydło, II bataljon musiał też wycofać się i to pod silnym ogniem artylerji. Przez Żukowce, Kudobińce(3) i Jarosławice(4) bataljon doszedł wreszcie do wsi Nuszcze.

W tym czasie, t. j. w drugiej połowie czerwca, do pułku został wcielony bataljon kpt. Putka, po zranieniu tegoż znajdujący się pod dowództwem majora Jaklicza. Z początkiem lipca wcielono do pułku również oddziały rotmistrza Abrahama. W tym też miesiącu każdy bataljon otrzymał po jednym plutonie miotaczy min i granatów.

Dnia 21 czerwca nieprzyjaciel natarł na 40-y pułk. Równocześnie sąsiednie oddziały musiały się cofać pod silnym naporem nieprzyjaciela, a ścigający je nieprzyjaciel zaczął zagrażać 40-mu pułkowi z boku. Pułk cofnął się wobec tego do Trościańca Małego, lecz zaraz rankiem następnego dnia ruszył do przeciwnatarcia i odzyskał wioskę Nuszcze z powrotem. Dopiero na rozkaz dywizji pułk wycofał się na linję Złoczów - Sassów, a potem do Skwarzawy. W nocy z 26 na 27 czerwca 1919 roku pułk zebrał sie koło folwarku Przejazdy, aby wziąć udział w ofensywie, którą ponownie rozpocząć miało wojsko polskie.

DALSZA OFENSYWA POLSKA.

Dnia 28 czerwca 1919 roku o godzinie 4 rozpoczęła się ofensywa. Dywizje "Hallerowskie" wykonały główne uderzenie, przełamując front nieprzyjaciela pod Gołogórami. II bataljon 40-go pułku razem z 38-ym pułkiem piechoty uderzył na Kniaże, skąd nieprzyjaciel wycofał się szybko i ze stratami. Bataljony I i III szły za II w odwodzie. Tegoż dnia weszły do Złoczowa. Potem pomaszerowały dalej przez Nuszcze, Perepelniki, Hukałowce(5) do Olejowa, bijąc po drodze uciekającego nieprzyjaciela. Po krótkiej walce wojsko polskie zajęło Bzowicę, nieprzyjaciel zaś wycofał się za rzekę Seret. Od 6 do 14 lipca pułk stał za rzeką Seretem, patrolami jedynie walcząc z nieprzyjacielem, który zatrzymał się na linji Ihorowica - Iwaczów. Dnia 15 lipca pułk zajął bez walki wieś Ihorowicę, a na drugi dzień po dojściu innych dywizyj do rzeki Zbrucza przeszedł dawny kordon graniczny na północ od Zbaraża. Na tem skończyła się wojna z Ukraińcami. Kraj, zbiedzony wojną, zwolna zaczął przychodzić do siebie.

Przypisy:
(1) w oryg. błędnie "Jaśkowce"
(2)??? - Załoźce Stare?
(3) w oryg. błędnie "Kubińce"
(4) w oryg. błędnie "Jarosławińce"
(5) w oryg. błędnie "Kułakowce"




[źródło: Jan Czyrko "Zarys historji wojennej 5-go Lwowskiego Pułku Artylerji Polowej". Warszawa 1930, wyd. Wojskowe Biuro Historyczne, seria "Zarys historji wojennej pułków polskich 1918-1920"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Bój pod Tarnopolem.

W dalszym rozwoju ofensywy 5-y pułk artylerji, rozdzielony na dwie grupy artylerji, wspiera poszczególne pułki piechoty 5-ej dywizji, dzieląc z niemi powodzenie i niepowodzenie doli żołnierskiej. Grupa kapitana Kuchara, t. j. baterje "Krakus" i "Wanda", współdziała na odcinku 38-go pułku piechoty z grupą porucznika Dobrowolskiego; natomiast grupa kapitana Odzierzyńskiego, t. j. baterje "Jaś" i "Basia", wspiera odcinek 39-go i 40-go pułków piechoty, towarzysząc grupie operacyjnej kapitana Błeszyńskiego.

Baterje "Krakus" i "Wanda" w znojnym trudzie żołnierskim przemierzają szlaki Banonima, Bałuczyna, Kniaża, sekundując dzielnie bohaterskim poczynaniom 38-go pułku piechoty, poczem wkraczają wśród entuzjastycznych powitań do Złoczowa.

Po przełamaniu oporu ukraińców na Strypie, do czego w dużym stopniu przyczynił się celny ogień bateryj 5-go pułku - polskie wojska ruszają dalej na Łopuszany - Olejów, zdobywając Reków i Zborów; w triumfalnym tym pochodzie wkońcu zajmują Tarnopol. Tu podnieść należy czyn 4-ej baterji przydzielonej na czas wypadu na Tarnopol do 5-go pułku piechoty.

Ekspedycja ta miała za zadanie dostać się na tyły Ukraińców i przeszkodzić w wysadzeniu mostu, jak również odciąć drogi odwrotu. Po uciążliwej drodze po deszczu i błocie, oddział maszerował przez Zborów i osiągnął Seret pod Nestorowcami; oddziały ukraińskie, które stanowiły obsadę mostu, przywitały polską straż przednią ogniem; po krótkiej walce opuściły one most, usiłowania zaś podpalenia tegoż zostały udaremnione przez szybkie natarcie polskiej piechoty. Kolumna, ruszając dalej, obeszła górę Mogiłę pod Krowicą około godziny 14 i skierowała się w stronę Tarnopola.

Nagle spokojnie maszerująca kolumna znalazła się w silnem ogniu karabinów maszynowych, które, zająwszy dawne, dominujące w terenie okopy austrjackie, zagrodziły jej drogę. W tej krytycznej chwili dowódca 4-ej baterji nie traci spokoju, odprzodkowuje baterję i razi ogniem nawprost ukraińską artylerję, która pojedyńczemi działami wycofuje się z widocznemi stratami na Tarnopol. Następnie 4-a baterja przenosi ogień na nieprzyjacielskie karabiny maszynowe, ułatwiając w ten sposób dalsze natarcie piechoty, która po godzinnej walce z nieznacznemi stratami wkracza do Tarnopola.

Grupa porucznika Dobrowolskiego wspomaga 39-y i 40-y pułki piechoty, posuwając się z temi oddziałami wśród nieustannych walk przez Chałupki, Połonice, Cepuchy, Barszczowice na linję Gołogóry-Lackie, wreszcie po zajęciu Zborowa przychodzi w okolice Tarnopola.

KONTROFENSYWA UKRAIŃSKA.

Dnia 11 czerwca wojska ukraińskie przechodzą znacznemi siłami do przeciwnatarcia, kierując główny atak na grupę pułkownika Sikorskiego oraz na 4-ą dywizję piechoty. W skład grupy taktycznej pułkownika Sikorskiego wchodzi grupa artylerji kapitana Tadeusza Kuchara, który obejmuje chwilowo dowództwo od kapitana Odzierzyńskiego. Należą do niej baterje "Basia" i "Władysław", wspierające 39-y pułk piechoty oraz baterje "Wanda" i "Mańka", jako artylerja bezpośredniego wsparcia 38-go pułku piechoty.

Na rozkaz grupy operacyjnej generała Jędrzejewskiego zostaje do grupy pułkownika Sikorskiego przydzielona też 3-a baterja.

Pod naporem przeważających sił nieprzyjacielskich oddziały polskie cofnęły się na linję Zborów, Cecowa, Horościec, Józefówka.

Piechota obsadziła linję Złota Góra, Kudynowce, wzgórze Mszana, dalej Obydrę, Neterpińce i Reniów. Artylerja odpowiednio została rozdzielona na dwie grupy, mianowicie: grupę porucznika Jasińskiego (baterje "Basia" i "Władysław") na odcinku 39-go pułku piechoty i grupę złożoną z bateryj "Wanda" i "Mańka" (na odcinku 38-go pułku piechoty). Baterja "Władysław" zajmuje stanowisko ogniowe w rejonie Bzowicy(1), "Basia" przy folwarku Halczyna Dolina, "Mańka" na zachód od wzgórza 411 - Złota Góra, wreszcie "Wanda" - na zachód od wzgórza 414.

Baterje 3-a i 4-a wspierają 19-y pułk piechoty, odznaczając się szczególnie w boju pod Pomorzanami, gdzie po długich i uciążliwych pojedynkach ogniowych rozbijają zupełnie dwie baterje nieprzyjacielskie. W walce tej zostaje ranny dowódca 4-ej baterji, porucznik Schultz, podchorąży sanitarny Barański i 4-ch kanonierów.

Nieprzyjaciel atakuje w dalszym ciągu przeważającemi siłami polską piechotę, która też po długiej walce zostaje odrzucona mimo dzielnego oporu 19-go pułku piechoty.

Baterje 3-a i 4-a kryją odwrót do ostatniej chwili, zasypując wroga gęstym ogniem kartaczowym, wkońcu wycofują się przez Pomorzany, zajęte już częściowo przez patrole nieprzyjacielskie, przez które przebijają się przy pomocy ognia jednego działa i karabinów maszynowych.

Pierwszym etapem odwrotu w tym dniu była wieś Ochorce, następnie Złoczów, skąd o 2 godzinie w nocy baterje maszerują do Remizowiec, zajmując następnie pozycje w rejonie Dębowej.

W dniu 23 czerwca o godzinie 9 rano baterje odjeżdżają pod Lipowce, gdzie oddział rotmistrza Abrahama, kryjący wraz z 3-ą baterją odwrót dywizji pułkownika Sikorskiego, zostaje zmieniony przez 19-y pułk piechoty.

Na odcinku tego pułku dnia 26 czerwca o godzinie 3 rano nieprzyjaciel atakował trzema pułkami piechoty, przyczem udało mu się nawet wedrzeć trzykrotnie w polskie okopy, tak, że obserwator 3-ej baterji tylko dzięki osobistej odwadze swojej i telefonistów, utorował sobie drogę do baterji. W dniu tym 19-y pułk piechoty dokonywał cudów waleczności. Baterją 3-a, idąc śladem dzielnych piechurów, rozbija dwie baterje nieprzyjacielskie w strzępy, oddając w tym czasie około 400 strzałów; nic więc dziwnego, iż przedpole 19-go pułku zasiane było gęsto trupami wroga. Następnego dnia nieprzyjaciel dwukrotnie usiłował zrobić wypad, który jednak dzięki twardej postawie piechoty, mimo wielkiego wyczerpania oddziału, został odparty, przyczem 19-y pułk wziął około 100 jeńców do niewoli.

Grupy artylerji porucznika Latawca i porucznika Tadeusza Kuchara w rozwoju dalszego odwrotu wycofują się wraz ze wspieranemi przez nie pułkami na linję Złoczów, Sassów, wreszcie do Skwarzawy, gdzie ostatecznie zdołano powstrzymać kontrofensywę ukraińską.

OSTATECZNA OFENSYWA NAD ZBRUCZ.

Dzień 28 czerwca to punkt zwrotny w walce o Małopolskę wschodnią. Wojska polskie pod dowództwem generała Hallera i generała Tokarzewskiego rozpoczęły zwycięską ofensywę, kierowaną osobiście przez Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wiadomość ta, napełniła dusze kanonierów niewymowną radością i otuchą. Całą noc zwożono amunicję, by o godzinie 3 rano dnia 28 czerwca rozpocząć huragan ognia na okopy nieprzyjaciel skie. Istotnie o oznaczonym czasie rozpoczęto ogień, trwający 2 godziny, to też rury armatnie, dławione ustawicznie żelaziwem, odmówiły posłuszeństwa, pozostałe jednak spełniły zada nie swoje do ostatka, rażąc nawprost kartaczami wściekłego w swojej niemocy wroga.

Odcinek dzielnego pułku 19-go spłynął obficie krwią 300 Ukraińców. Z prawej i lewej strony donośny huk dział zwiastował zwycięskie zmagania się nacierających sąsiadów, w rezultacie czego nastąpiło przełamanie frontu na całej linji i pościg za cofającemi się w nieładzie oddziałami ukraińskiemi.

5-a dywizja formuje się obecnie w dwie brygady: IX - 38-y i 39-y pułki piechoty i X - 40-y i 19-y pułki piechoty. Do brygady IX przydzielono II dywizjon jako artylerję bezpośredniego wsparcia, do X brygady - I dywizjon. Tak ugrupowany pułk wspiera oddziały 5-ej dywizji, posuwając się z nią na wschód, z zadaniem zajęcia linji rzeki Zbrucza. Baterje posuwają się za pułkami piechoty nieczynne, a wymowny wyraz potęgi ognia swego dały dopiero pod Bełzem, Poczapami, Kniażem Lackiem, gdzie przerzedziwszy celnym ogniem ukraińską brygadę sokolską, ułatwiły jej zlikwidowanie IX brygadzie piechoty.

Tegoż dnia oddziały polskiej 5-ej dywizji wraz z przydzieloną artylerją 5-go pułku osiągają Złoczów. W następstwie dalszej ofensywy zajmują w dniu 14 lipca linję wzdłuż byłej granicy austro-rosyjskiej: Popowice - Załoźce - Seret - Hładki - Kozłów. Jednocześnie bardziej na południe, 10-a dywizja piechoty generała Żeligowskiego sforsowała Strypę, zadawszy nieprzyjacielowi decydującą klęskę, dzięki uderzeniu kawalerji na tyły ukraińskie.

Dnia 16 lipca ofensywa polska została uwieńczona sukcesem wielkiej wagi. Wojska ukraińskie zostały wyparte za Zbrucz, a linja frontu osiągnęła teraz Brody - Zbaraż - Satanów - wzdłuż Zbrucza.

Osiągnięte linje umocniono, tworząc z pozycyj bateryj reduty obronne, a z punktów obserwacyjnych organizując również niejako gniazda oporu. Tak zakończono wojnę z Ukraińcami, a wychyliło się nowe widmo wojny z groźniejszym wrogiem - Rosją sowiecką.

Przypisy:
(1) w oryg. błędnie "w rejonie Bzowice"




[źródło: Michał Romanowski "Zarys historji wojennej 6-go Pułku Artylerji Ciężkiej". Warszawa 1929, wyd. Wojskowe Biuro Historyczne, seria "Zarys historji wojennej pułków polskich 1918-1920"]. Zachowano oryginalną pisownię.

Jednem z największych działań, przynoszącem chlubę baterji, było natarcie na Zborów w dniu 31 maja. Popołudniu tego dnia baterja wymaszerowała na gościniec w kierunku Jezierny, gdzie zaraz znalazła się pod ogniem artylerji nieprzyjacielskiej. Gościniec zupełnie otwarty widziany był przez wroga. Mimo strzałów gęsto padających, po obu stronach drogi, grupa pomaszerowała dalej, mając przed sobą jedynie osłonę, utworzoną z obsługi dział. Oni też pierwsi pod dowództwem podchorążego Sklepińskiego przełamali opór, umożliwiając baterjom posunięcie się naprzód. Podczas walki zostali ciężko ranni: podchorąży Sklepiński i kanonier Fichtel. W dalszych działaniach baterja maszerowała przez Tarnopol - Zbaraż do Gontowej (czerwiec 1919 roku). Styczności z nieprzyjacielem nie było, zajmowano pozycje, które jednak już następnego dnia opuszczano.

ODWRÓT

Nieprzyjaciel, ośmielony wycofaniem oddziałów generała Hallera z Małopolski wschodniej, rozpoczął ostatnią próbę utrzymania się w tej dzielnicy. Wskutek przełamania frontu przez Ukraińców pod Czortkowem nakazano odwrót. Generał Iwaszkiewicz, dowódca frontu, natychmiast rozpoczął energicznie opanowywać położenie. Jednocześnie stworzył "linję kordonu", jako ostateczną linję obrony pod Lwowem, na którą powołał rozkazem pozostałą we Lwowie 2-ą i 3-ą baterje.

Baterja 1-a bez oddania strzału pomaszerowała z cofającą się 5-ą dywizją piechoty przez Białogłowy - Olejów - Sasów - Złoczów - pod Olszanicę, przez odcinek II bataljonu 40-go pułku piechoty i 38-go pułku strzelców lwowskich na zachód od folwarku Rozdoły. Baterja 2-a stanęła w Podbereżcach i wodnikach na gościńcu, prowadzącym do Bóbrki, 3-a baterja stanęła w Kocurowie.

Dnia 24 czerwca po silnem przygotowaniu artyleryjskiem, skierowanem wyłącznie na budkę kolejową (punkt obserwacyjny grupy) nieprzyjaciel zaatakował odcinek Skwarzawy, posuwając się w potrójnej, nadzwyczaj gęstej tyraljerze. Atak ten jednak w zupełności odparto. Baterje wroga nie trwały bezczynnie; parę strzałów padło w 1-ą baterję, jednakowoż prócz lekko rannego kanoniera Bruzdy większych strat nie było. Ze szczególnem powodzeniem baterja "Basia" ostrzeliwała nieprzyjacielską baterję, która kilkakrotnie zajeżdżała na pozycje koło Wielkich Lacek. Zmuszono ją do wycofania się.

Dnia 28 czerwca rozpoczął się zapowiedziany kontratak. Zaskoczony nieprzyjaciel, nie spodziewając się tak wielkiego wysiłku, nie stawiał prawie oporu.

POWTÓRNA OFENSYWA.

Ostatnią tym razem ofensywę nieprzyjaciela złamano daleko przed "linją kordonu". Baterje 2-a i 3-a, nie doczekawszy się możności wzięcia udziału w boju, wróciły ze swych stanowisk do Lwowa. "Basia" zaś już o godzinie 8 rano pomaszerowała do Chmielowej, gdzie w ogniu artylerji zajechała na pozycje, ostrzeliwując skutecznie w bezładzie cofające sie na Kołtow kolumny nieprzyjaciela i w dniu 1 lipca przybyła do Kruhowa. Dnia 2 lipca w Harbuzowie, nawiązawszy łączność z 39-ym pułkiem piechoty, zajęła pozycję bez żadnych wydarzeń.

W dniu 8 lipca wyruszył ze Lwowa pluton 3-ej baterji. Na froncie panował zupełny spokój. Własna piechota zajęła linję Seretu.

Baterja stanęła w Zbarażu, dokąd przybył sztab dywizjonu.

W okresie tym baterja oddała około 450 strzałów. W tym czasie ukończono boje z wojskiem ukraińskiem, które zostało rozbite zupełnie. Lecz oddziały 5-ej dywizji piechoty stanęły w obliczu nieprzyjaciela - wojska rosyjsko-sowieckiego.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2018