dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona główna ˇ Artykuły ˇ Galeria zdjęć ˇ Forum strony Olejów ˇ Szukaj na stronie Olejów ˇ Multimedia
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Nawigacja
Strona główna
  Strona główna
  Mapa serwisu

Olejów na Podolu
  Artykuły wg kategorii
  Wszystkie artykuły
  Galeria zdjęć
  Pokaz slajdów
  Panoramy Olejowa 1
  Panoramy Olejowa 2
  Panoramy inne
  Stare mapy
  Stare pocztówki Olejów
  Stare pocztówki Załoźce
  Stare pocztówki inne
  Stare stemple 1
  Stare stemple 2
  Multimedia
  Słownik gwary kresowej
  Uzupełnienia do słownika
  Praktyczne porady1
  Praktyczne porady2
  Archiwum newsów
  English
  Français

Spisy mieszkańców
  Olejów
  Trościaniec Wielki
  Bzowica
  Białokiernica
  Ratyszcze
  Reniów
  Ze starych ksiąg

Literatura
  Książki papierowe
  Książki z internetu
  Czasopisma z internetu

Szukaj
  Szukaj na stronie Olejów

Forum
  Forum strony Olejów

Linki
  Strony o Kresach
  Inne przydatne miejsca
  Biblioteki cyfrowe
  Varia
  Nowe odkrycia z internetu

Poszukujemy
  Książki

Kontakt
  Kontakt z autorami strony

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Olejów na Podolu
Aktualnie na stronie:
Artykułów:1280
Zdjęć w galerii:1707

Artykuły z naszej strony
były czytane
3412506 razy!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
HERB RODZINY STARZEŃSKICH


[źródło: Wilczyński Jan Kazimierz: "Herbarz starodawnej szlachty podług Heraldyków polskich z dopełnieniem do czasów obecnych". Paryż 1860?]. Zachowano oryginalną pisownię.

HERB LIS albo BZURA

Niesiecki tak go opisuje: Ma być strzała biała w polu czerwoném, dwa jelca na niéj tak ułożone że się zdadzą jakby dwa krzyże; nad hełmem lis z korony niby wyskakujący, tylnych u niego nóg nie widać, ogon tylko zadarty, nogi przednie wzniesione, sam głową w lewo tarczą obrócony.

Zowie się ten herb Lis, że się dawniejsi przodkowie samą liszką na tarczy herbowali, a gdy przyszli ze znacznémi zasługami do strzały, liszkę na hełm wynieśli. Ta odmiana, powiadają, że się stała w roku 1058, za Kazimierza Igo, króla polskiego: gdy albowiem pod Sochaczewem, nad rzeką Bzurą czy Mzurą, przodek tego domu, z niewielką garstką ludzi, Jadźwingów i Litwę tamten kraj bezpiecznie pustoszących w koło opasał, hasło im albo znak dał przez strzałę bystro i wysoko ogniem siarczystym wysadzoną, którą spostrzegłszy ci, co wtyle zasadzeni byli, wielkim impetem na nieprzyjaciela natarli, on też z drugiéj strony na czele stanąwszy, potrwożonym niespodzianą inkursyą ciężkim się stawił, tak że wkrótce ich złamał i zwycięztwo otrzymał. Za to heroiczne dzieło strzałę mu na tarczy nadano, a herb ten, Bzura czy Mzura, zwać od miejsca téj potyczki poczęto i samegoż tego zwycięzkiego rycerza, które imię, i na syna się jego zlało.



[źródło: "Na schyłku dni Rzeczypospolitej. Kartki z pamiętnika Michała Starzeńskiego (1757-1795)". Wydał Henryk Mościcki. Warszawa 1914, nakładem Księgarni Gebethnera i Wolffa.] Zachowano oryginalną pisownię.

Podanie rodzinne głosi, iż jeden z naszych przodków, służąc wojskowo jako kawalerzysta, brał udział w krwawych walkach, które Polacy nieraz staczali z Niemcami. Razu pewnego dwa wrogie obozy rozłożyły sie nad Bzurą, przedzielone tylko błotami tej rzeki, która, z powodu wylewów wiosennych, stała się niemożliwą do przebycia. Młody Starzeński, w towarzystwie ulubionych swoich chartów, trzymał jednej nocy straż w obozie, kiedy o brzasku psy jego wytropiły lisa. Spłoszony zwierz, salwując życie, co tchu począł umykać i przez wązką grobelkę, o której istnieniu oba wojska nie wiedziały, dostał się na drugi brzeg rzeki. Charty goniły w ślad za nim, a nasz kawalerzysta za chartami. Tym sposobem, zupełnie niespodziewanie, odkrył nieznane przejście, które go zawiodło pod sam obóz nieprzyjacielski. Unosząc schwytanego lisa, powrócił niebawem do swoich, zbudził dowódcę, a następnie króla (bo królowie w owych czasach sami chadzali na wojnę) i opowiedział im, co mu się przytrafiło. Zarządzono natychmiast wyprawę, którą Starzeński poprowadził. Nieprzyjaciel, zaskoczony znienacka, został pobity, a młody rycerz, na pamiątkę owego szczęśliwego zwycięstwa, miał wówczas otrzymać od króla herb Lis. Opowieść powyższa, jakkolwiek mało prawdopodobna i tylko w ustnej tradycji rodzinnej przechowywana, sprawiła jakoby to, iż wszyscy Starzeńscy nadzwyczaj zawsze lubili charty, a Niemców nie cierpieli, albo co najmniej mieli do nich uprzedzenie.

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Komentarze
Brak komentarzy.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © Kazimierz Dajczak & Remigiusz Paduch; 2007-2019