Trościaniec Wielki na pierwszych stronach gazet
Dodane przez Remek dnia Lipiec 20 2010 16:31:09


Coś dla wszystkich Przyjaciół Trościańca Wielkiego. W jednym z newsów niedawno załączyliśmy wycinek z 1914 roku, gdy Olejów trafił na pierwsze strony gazet. A teraz znalazło się coś o Waszym Trościańcu. I to aż cztery wycinki. Wszystkie z sierpnia 1916 roku. Po lewej fragment pierwszej strony krakowskiego "Czasu" z 13 sierpnia 1916, wydanie poranne. Po prawej fragment drugiej strony tegoż "Czasu" z 14 sierpnia 1916 wydanie popołudniowe.
Kliknijcie, żeby powiększyć. Kolejne dwa wycinki są w rozwinięciu tego newsa (wchodzi się klikając na "Czytaj więcej")



Rozszerzona zawartość newsa
Dzięki pracowitym polskim bibliotekom cyfrowym w internecie jest coraz więcej starych gazet. Dwa lata temu przeszukiwałem wielkopolskie, szukając materiałów do trzech artykułów "Wojenne lata ... na ziemiach naszych przodków". Coś niecoś się znalazło, ale zwykle poupychanego gdzieś na trzecich stronach, drobnym druczkiem. Teraz mam możliwość przeglądania zeskanowanych numerów krakowskiej gazety "Czas" (na stronach Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej). Kraków leżał w Galicji, bliżej Olejowa, Trościańca czy Załoziec. Więc i materiałów, które będzie można wykorzystać na naszej stronie internetowej, trafia się tu więcej. I czasem są one już na pierwszej stronie gazety, dużą czcionką. Dla poszukiwacza - zajmującego się tym już od ponad trzech lat - bardzo miła odmiana.

Te wszystkie odkrycia będą w przyszłości przepisane i opublikowane na naszej stronie. Czasopism do przejrzenia jest bardzo dużo (w niektórych rocznikach ponad 600 numerów!!! - bo wydania poranne i popołudniowe), więc trochę to jeszcze potrwa. Ale niektóre materiały warto wcześniej pokazać naszym Czytelnikom. Jak na przykład ten ciekawy artykuł o rannych z Trościańca i Białogłów. Szkoda, że ś.p. Pan Antoni Worobiec już go nie zobaczył. Z Jego kontaktami i wiedzą może dałoby się rozpytać po rodzinach, ustalić czyimi byli krewnymi ci ranni i zabici. Może ktoś zapamiętał z opowiadań rodzinnych, że jacyś jego przodkowie z Dajczaków czy Sąsiadków - czy rodzeństwo przodków - byli ranni lub zginęli w Trościańcu w czasie I wojny? My też prosimy o taką pomoc Czytelników z trościanieckich rodzin. Więc apel do Czytelników - popytajcie starszych, może ktoś coś słyszał z opowiadań o tych wypadkach z I wojny? Np. o tej zabitej rodzinie Dajczaków?

Remigiusz Paduch, administrator




Fragment pierwszej strony krakowskiego "Czasu" z 14 sierpnia 1916 roku, wydanie poranne.







A tu ciekawy przykład rozchodzenia się plotek w czasie wojny. Inny z wycinków wspominał o sześciu zabitych z rodziny Dajczaków z Trościańca. Tymczasem tutaj w Zborowie mówiło się już o sześćdziesięciu (!!!) zabitych od jednego pocisku w Trościańcu. Pewnie plotka, bo o takiej hekatombie na pewno ludzie w wiosce by pamiętali i zostałby jakiś ślad w książkach Pana Antoniego Worobca.

Fragment drugiej strony krakowskiego "Czasu" z 28 sierpnia 1916 roku, wydanie popołudniowe