Pamiętnik wywiezionego na roboty do Niemiec - cz.04
Dodane przez Kazimierz dnia Listopad 27 2009 22:28:50

Józef Tomczyszyn (1920 -1991):


Pamiętnik wywiezionego na roboty do Niemiec


część 4
październik - grudzień 1943




2-X-1943

Dostałem list z domu nadany 27.IX.

4-X-1943

Nadałem list do domu Nr 38 i do Pawła Dajczaka.

9-X-1943

Dostałem list z domu nadany 30.IX. i drugi nadany 1.X. i dostałem list od Kuby Zarwańskiego.

11-X-1943

Nadałem list do domu Nr 39, do Pawła Dajczaka i do Zarwańskiego Kuby.

14-X-1943

Otrzymałem pakunek z domu nadany 6.IX, w którym dostałem pół litry wódki. Pierwszy raz zacząłem ciąć żelazo szwajs-aparatem tak zwanym Awdogenem, przerzynałem płytę żelazną i nity obcinałem. Do cięcia żelaza aparat już potrafię naregulować dobrze.

15-X-1943

Nadałem list do domu Nr 40 i kartkę z życzeniami dla braci. Otrzymałem kartkę od Pawła Zarwańskiego.

16-X-1943

Otrzymałem list z domu nadany 11.X. i list od Marii Diłaj nadany 6.X

17-X-1943

Nadałem list do domu Nr 41 i do Diłaj Marii.

20-X-1943

Pracuję dalej w warsztacie z tym samym Niemcem /Ley Arnold/ jest on bardzo dobrym dla mnie, zawsze coś da albo jabłek albo chleba, a wczoraj to pół bochenka przyniósł. Alarmy są po trzy-cztery razy dziennie, samoloty przelatują po kilkadziesiąt sztuk ale też jeszcze bomb nie rzucali tylko gdzieś dalej ale słychać było dobrze tak że baraki trzęsły się od detonacyj. Wieści dochodzą o cofaniu się Niemców na wszystkich frontach. Nadałem kartkę do Pawła Zarwańskiego.

21-X-1943

Otrzymałem pakunek z domu nadany 24.IX. Nadałem list do domu Nr 42.

22-X-1943

Dostałem pieniądze za wrzesień, dostałem 90 marek.

22-25-X-1943

Jestem chory, straszny ból głowy i w ogóle jestem cały osłabiony.

25-X-1943

Dostałem list z domu nadany 18.X.

27-X-1943

Nadałem list do domu Nr 43, jestem chory strasznie głowa boli, sanitariusze dzisiaj mnie zwolnili z pracy. Dostałem list od Diłaj Marii nadany 22.X.

28-X-1943

Jestem chory, do pracy dzisiaj jeszcze nie idę. Dostałem pakunek z domu i list od Radoma Jaśka.

29-X-1943

Nadałem list do domu Nr 44, do Diłaj Marii i Tomczyszyna Antoniego. Do pracy już dzisiaj chodziłem. Dostałem list od Kuby Zarwanskiego nadany 25.X.

31-X-1943

Dzisiejszą niedzielę mam wolną od pracy.

1-XI-1943

Nadałem listy do: Pawła Zarwańskiego, Radoma Jaśka, Hnennego Piotra i do Kuby Zarwańskiego. Nadałem kartkę-widokówkę do domu. Dziś Wszystkich Świętych, pogoda śliczna, ciepło, tylko mnie jest tak ponuro i smutno tak że nic mnie nie cieszy, nawet ta pogoda jesienna jaka bardzo rzadko u nas się zdarza.

4-XI-1943

Nadałem list do domu Nr 45. Dostałem list z domu nadany 29.IX

6-XI-1943

Dziś odbył się pogrzeb porażonego prądem elektrycznym niejakiego Moroza, pogrzeb odbył się w Neukirchen na koszt rządu. Nadałem pakunek do domu, nożyczki, ręcznik, 30 paczek bibułek i mydła kawałeczek i włożyłem troszku proszku do hartowania stali.

7-XI-1943

Dzisiejsza niedziela jest dla mnie wolna, już trzecia z rzędu. Dzisiaj wypadł śnieg ale bardzo zimno nie jest. Dziś był alarm lotniczy, bombardowanie było gdzieś blisko bo było słychać detonacje z wybuchu bomb i w ogóle takie alarmy są bardzo często, czasem kilkanaście dni dzień po dzień. Wikt jest teraz nie najgorszy, a piwa to można popić wiele kto chce. Chleb dostaję dwa razy tygodniowo, wtorek i piątek po pół bochenka, a w resztę dni po jednej trzeciej części.

8-XI-1943

Nadałem list do domu Nr 46.

9-XI-1943

Chodziłem do Neukirchen do fotografii, fotografię robiłem z numerem lagrowym na piersiach, mój numer to 195. Chodziło nas dużo tylko nie wiemy do czego to bo nikt się nie dowie, a dużo takich chodziło takich że już arbeitkarty, a ja arbeitkarty jeszcze nie mam.

10-XI-1943

Do naszego lagru przywodzą chłopów, którzy są już po kilkanaście miesięcy i pracowali u gospodarzy a na zimę dają ich do lagru. Teraz znowu pocieplało tak że do roboty chodzę jeszcze w marynarce.

11-XI-1943

Dostałem list od Hnennego Piotra nadany 2.XI. Szwjsaparatem typu "Haudegen" już żelazo tnę dobrze i dziury wycinać i nity wypalać tylko jeszcze nie próbowałem szwajsować ale tymi dniami już będę próbował.

13-XI-1943

Nadałem list do Hnennego Piotra.

14-XI-1943

Dzisiaj niedziela ale musiałem pracować przy remoncie na "Kohlwasche".

15-XI-1943

Nadałem list do domu Nr 47. Dostałem kartkę z domu, list od siostry i list od Pawła Zarwańskiego z tytoniem.

16-XI-1943

Dostałem list od Marii Diłaj i jej fotografię.

18-XI-1943

Nadałem list do Pawła Zarwańskiego i do domu Nr 48.

20-XI-1943

Podwyższono nam porcje chleba, poprzednio dostawaliśmy dwa razy w tygodniu po połówce, a teraz cztery razy w tygodniu po pół chleba. Naloty są teraz straszne, przeważnie nocami, od detonacyj bomb aż ziemia stęka.

21-XI-1943

Dzisiejszą niedzielę mam wolną. Dostałem list od Zarwańskiego Kuby.

22-XI-1943

Nadałem list do domu Nr 49 i do Diłaj Marii.

23-XI-1943

Dostałem listy z domu nadane 3.XI i 5.XI. Nadałem pocztówkę do domu. Dostałem wypłatę za październik 60 marek

24-XI-1943

Szwajsaparatem już robię, tnę żelazo codziennie, a szwajsowanie pierwszy raz nawet bardzo dobrze mi wyszło.

25-XI-1943

Nadałem list do Pawła Dajczaka i do Zarwańskiego Kuby.

26-XI-1943

Nadałem list do domu Nr 50. Pierwszy raz próbowałem szwajsować "Elektroszwajsem" jak na pierwszy raz to wypadło bardzo dobrze. Po przerwie pracowałem w kotłowni.

27-XI-1943

Dostałem list z domu nadany 15.XI.

28-XI-1943

Dzisiaj dla wszystkich jest niedziela wolna od pracy, a ja pracowałem przy remoncie na "Kohlwasche".

29-XI-1943

Nadałem kartkę-widokówkę do domu

30-XI-1943

Dostałem list z domu nadany 22.XI. w którym powiadamiają o nadanych trzech pakunkach i o zbliżaniu się Milczenka.

2-XII-1943

Nadalem list do domu Nr 51.

5-XII-1943

Dzisiejszą niedzielę mam wolną od pracy.

6-XII-1943

Nadałem list do Michała Krompa i Romanka Ignatka.

7-XII-1943

Nadałem list do domu Nr 52 i do Pawła Dajczaka, i w listach kartki z życzeniami świątecznymi.

8-XII-1943

Wysłałem kartki świąteczne do Dajczaka Pawła, Diłaja Aleksandra, Tomczyszyna Antoniego, Jakuba Zarwańskiego, ojcu na imieniny i bratu Jankowi też na imieniny. Do naszego lagru dużo poprzyprowadzano chłopaków, którzy pracowali u gospodarzy, a teraz mają pracować w lesie. Dużo z nich mieli karty urlopowe i mieli jechać na urlop, a tymczasem przyjechali do lagru.

11-XII-1943

Dostałem list z domu nadany 6.XII. Nr 1. od Jaśka Radoma, Hnennego Jaśka i Diłaj Marii.

12-XII-1943

Dzisiaj chodziłem do Schilfwellen, wioski oddalonej około kilometra od naszego lagru, zrobiłem tam sobie zdjęcie. Dzisiaj idę do pracy na nocną szychtę od godziny 21-6.

13-XII-1943

Nadałem listy: do domu Nr 53, Hnennego Jaśka i Diłaj Marii. Dostałem listy: z domu i od Tomczyszyna Antoniego nadane 29.XI.

13-XII-1943

Dostałem spodnie, koszulę i kamizelkę zapłaciłem 17 marek. Dostałem list od Hnennego Piotra nadany 29.XI. i od Diłaj Marii nadany 29.XI.

15-XII-1943

Dostałem kartkę od Pawła Zarwańskiego..

16-XII-1943

Nadałem list do Antoniego Tomczyszyna i Hnennego Piotra i kartkę z życzeniami noworocznymi do domu i kartkę z widokiem miasta w Zaremczu

17-XII-1943

Nadałem list do domu Nr 54 i w liście widoczek "Plac Boimów we Lwowie".

18-XII-1943

Nadałem kartki: do Radoma Jaśka i Zarwańskiego Pawła, i widokówkę dla siostrzeńca Jasia. Otrzymałem list od Stanisławy Skiba nadany 30.XI. W obsługiwaniu szwjsaparatu zrobiłem już duże postępy, ciąć to tnę nim żelazo w różnych postaciach nienagannie i szwajsować też możliwie już szwajsuję. iny druciane też już potrafię łączyć w ten sposób, że znaku nie pozostaje.

19-XII-1943

Dzisiejszą niedzielę drugą z rzędu muszę pracować. Nadałem list do Stanisławy Skiba, i do domu Nr 55 i w tym liście wysłałem dwa zdjęcia, jedno dla siostry, a drugie do domu.

21-XII-1943

Dostałem dwa pakunki z domu nadane 19.XI. w których były spodnie, skarpety i pół kg cukru od stryjka Michała Tomczyszyna.

23-XII-1943

Otrzymałem pakunek od siostry nadany 19.XI. Dostałem od swego Niemca że z nim pracuję pakiecik na święta, było w nim 10 papierosów, paczka zapałek, ćwierć wódki trzy duże jabłka, paczka cukierków i parę ciastek. Dostałem wypłatę za listopad, dostałem 70 marek.

24-XII-1943

Nadałem list do domu Nr 56 i jedno zdjęcie to bez płaszcza. Pracowałem na rannej zmianie chociaż nasz cały lagier już dzisiaj nie pracował. Pracowałem przy remoncie takiej maszyny że przeciąga wagony w poprzek torów. W poniedziałek mam dalej tam pracować dalej na ranną zmianę. Po powrocie z pracy dostałem obiad dość możliwy i pakiet świąteczny, było w nim parę ciastek, 40 papierosów na tutkach, dwa jabłka i kawałek kiełbasy, a Ukraińcy dostawali papierosy niemieckie. W wieczór urządziliśmy wspólny opłatek.

Jaki żal mnie ogarnął gdy tak sobie rozmyślałem jak tam w domu to uroczyście te chwile spędzają, a ja tak oddalony od swej rodziny muszę spędzać te święta w lagru wśród wszów i brudu no i wśród ludzi tak wrogo do nas usposobionych, żalu i smutku tego nikt nawet opisać nie zdoła.

25-XII-1943

Wszystko tak wygląda jak w wolną niedzielę i nikt nie lepszy. Po barakach jedni kolędują, drudzy śpiewają takie pieśni a najwięcej jest takich że słuchają jak trawa rośnie bo smutku tego nic rozweselić nie zdoła. Noga mnie boli i strasznie opuchła.

26-XII-1943

Wolne jest dzisiaj jak w każdą niedzielę, nic ciekawego nie wydarzyło się. Nadałem list do Pawła Dajczaka i dwie widokówki dla braci.. Nadałem widokówkę z życzeniami noworocznymi do Marii Sorokowskiej.

27-XII-1943

Dostałem wolne od pracy dziś i jutro z powodu opuchnięcia nogi z opieczenia roztopionym żelazem przy rżnięciu rury apreną. Listów z domu nie otrzymałem, z tego powodu piszę do domu aby w miarę możności wysyłali polecone listy. Otrzymałem list od Krompa Michała nadany 19.XII.

29-XII-1943

Nadałem list do domu Nr 57. Po południu otrzymałem list z domu Nr 2 nadany 13.XII. i od siostry, a od Hnennego Piotra widokówkę z życzeniami świątecznymi.

30-XII-1943

Nadałem list do domu Nr 58. Otrzymałem pakunek od Diłaj Marii. Pracuję przy maszynie na stacji co przeciąga wagony w poprzek torów..

31-XII-1943
Nadałem list do Diłaj Marii.

Kończy się rok 1943, który był rokiem ciężkim.

Dziękując Panu Bogu za przeżycie żegnam go i proszę Boga żeby ten nowy rok był rokiem pomyślnym




poprzednia
część

 

 

Józef Tomczyszyn:
Pamiętnik wywiezionego
na roboty do Niemiec

 

 

następna
część